Prof. Michael Clarke, brytyjski ekspert ds. wojskowych pracujący na King’s College London ocenił, że walki na południu Ukrainy, mające na celu odbicie Chersonia, na razie układają się po myśli sił ukraińskich.
Na antenie SkyNews Zwrócił uwagę na to, że według niepotwierdzonych informacji wojska ukraińskie w ciągu ostatniej doby odbiły położoną ok. 20 km na północny zachód od Chersonia Kyseliwkę. Brytyjski ekspert dodał, że w zasięgu ukraińskiej artylerii jest już Nowa Kachowka, w której znajduje się tama na Dnieprze, a także początek kanału, który dostarcza wodę na Krym.
Leżące na południu Ukrainy Chersoń i niemal cały obwód chersoński znajdują się pod rosyjską okupacją od początku marca. To jedyne miasto obwodowe Ukrainy, które zostało zajęte przez wojska rosyjskie od marca. Według prezydenta Ukrainy, odbicie Chersonia będzie najważniejszym celem działań armii ukraińskiej na południu kraju.
Również na froncie wschodnim armia ukraińska odnosi sukcesy.
W poniedziałek rosyjskie wojska powietrznodesantowe i jednostki z samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej próbowały przejąć kontrolę nad ważną trasą Lisiczańsk-Bachmut. Operacja zakończyła się klęską wroga
- poinformował na Facebooku dziennikarz ukraińskiej agencji UNIAN Roman Cymbaliuk.
"Podczas szturmu zginęło 16 rosyjskich żołnierzy, 12 zostało rannych, a pozostali wojskowi uczestniczący w ataku odmawiają udziału w dalszych natarciach"
- napisał Cymbaliuk.
Droga z Lisiczańska i położonego tuż obok Siewierodoniecka w obwodzie ługańskim do Bachmutu w obwodzie donieckim to ważny szlak transportowy, umożliwiający komunikację pomiędzy wschodnimi regionami oraz miastami Dniepr i Zaporoże, a także centralną i zachodnią częścią Ukrainy. 5 czerwca szef władz regionu ługańskiego Serhij Hajdaj przekazał doniesienia, że wojskom najeźdźcy zależy na jak najszybszym opanowaniu tej trasy.
W wieczornym komunikacie, ukraiński sztab przekazał, że trwa ostrzał Siewierodoniecka i Bachmutu, a w miejscowości Toszkiwka ukraińscy obrońcy odparli atak wroga. Rosjanie ponieśli także spore straty przy szturmie w kierunku Wasyliwki.
Rosyjskie wojsko ma wzmacniać siły na kierunku wschodnim, sięgając po batalione grupy bojowe z rezerwy operacyjnej.
"Według posiadanych informacji, w mieście Biełgorod i regionie, angażuje się dodatkowych pracowników medycznych z innych regionów Rosji przy pomocy rannym rosyjskim żołnierzom. Wszystko to wskazuje na znaczące straty okupantów"
- podaje ukraiński sztab generalny.