W irackim Regionie Kurdystanu w wyniku trzęsienia ziemi zginęło siedem osób, a ponad 500 odniosło obrażenia - poinformowało ministerstwo spraw wewnętrznych w Bagdadzie.
Bilans ofiar stale rośnie i irańskie służby kryzysowe zastrzegają, że liczba zabitych i rannych może się zmienić ze względu na to, że ekipy ratunkowe mają trudności z dotarciem do terenów dotkniętych kataklizmem. Agencja Reutera pisze, że kilkadziesiąt osób uwięzionych jest pod gruzami.
UPDATED: At least 395 people have been killed in Iran while the death toll in Iraq is at least seven https://t.co/XgIkNS8vL7 pic.twitter.com/aDUVBUd8lm
— Al Jazeera News (@AJENews) 13 listopada 2017
Według amerykańskich służb geologicznych USGS trzęsienie miało magnitudę 7,3, a jego epicentrum znajdowało się 31 km na południowy zachód od miasta Halabdża w muhafazie (prowincji) As-Sulajmanijja na północnym wschodzie Iraku na granicy z Iranem na głębokości 23 km, czyli dość płytko, co może skutkować większymi zniszczeniami - podała agencja Associated Press.
Według Instytutu Geofizyki Uniwersytetu w Teheranie po głównym trzęsieniu ziemi nastąpiło około 100 słabszych wstrząsów wtórnych. Irańskie centrum sejsmologiczne podało, że zarejestrowano 118 wstrząsów wtórnych i spodziewane są kolejne.