Jak poinformowało w środę wieczorem kierownictwo spółki ANA - Aeroportos de Portugal, zarządzającej portugalskimi lotniskami, decyzję o natychmiastowej ewakuacji podjęto po zgłoszeniu o domniemanym pojawieniu się ognia na pokładzie.
Alarm nie miał podstaw?
Ostatecznie alarm dotyczący możliwego pożaru okazał się bezpodstawny. Pasażerowie wrócili z terminalu do samolotu, który wystartował z ponad trzygodzinnym opóźnieniem.