Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Schröder jedzie do Moskwy. Na wakacje

Podczas gdy większość cywilizowanych krajów i światowych polityków nie chce mieć nic wspólnego z Władimirem Putinem, były kanclerz Niemiec mocno pracuje na miano najwierniejszego przyjaciela rosyjskiego dyktatora. Gerhard Schröder, bo o nim mowa, postanowił spędzić urlop w Moskwie, zachwalając uroki miasta, z którego Putin steruje ludobójczą machiną przeciw Ukrainie.

Prezydent Rosji od dawna lubi otaczać się ludźmi oderwanymi od rzeczywistości, bo tylko tacy nie dostrzegają skali barbarzyństwa i dyktatorskiej polityki prowadzonej przez przywódcę Kremla. Wśród zachodnich przyjaciół Putina należy wymienić m.in. amerykańskiego aktora (posiada też obywatelstwo FR) Stevena Seagala. 70-latek nie widzi rosyjskiej winy w inwazji na Ukrainę i lansuje teorię, że to „zewnętrzne siły” doprowadziły do konfliktu. Seagal bardzo lubi też przebywać w Rosji. W Moskwie postanowił spędzić swoje ostatnie urodziny, które obchodził 10 kwietnia. 

Jak się okazuje, stolica Rosji to bardzo dobry wakacyjny kierunek również według byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera. Polityk w rozmowie z korespondentem niemieckich mediów powiedział, że spędza urlop w Moskwie. – To piękne miasto – dodał Schröder. 

Polityk wciąż jest oficjalnie członkiem współrządzącej Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), choć wielu z jego dotychczasowych kolegów chętnie pozbawiłoby go partyjnej legitymacji z powodu zażyłości z Putinem. Na razie jednak kierownictwo partii nie może dojść do porozumienia w tej kwestii. 

Były kanclerz miał 164 dni na to, by potępić Putina za niczym niesprowokowaną i nieuzasadnioną inwazję na Ukrainę, jednak tego nie zrobił. W marcu pojechał do Moskwy, by porozmawiać z Putinem o wojnie, ale nie zmieniło to jego nastawienia do całej sytuacji. Z kolei niedawno w jednym z wywiadów stwierdził, że „nie zrezygnuje z możliwości rozmawiania z Władimirem Putinem”. Dodał również, że nie wierzy w militarne rozwiązanie tego konfliktu. Dał się też poznać jako osoba, która podaje w wątpliwość sens dostarczania uzbrojenia Ukrainie przez państwa Zachodu. 

Dopiero w maju, a więc kilka miesięcy po rozpoczęcia rosyjskiej inwazji, Gerhard Schröder, pod naciskiem mediów i opinii publicznej, zrezygnował ze stanowiska w radzie nadzorczej spółki Rosnieft, a także oświadczył, że nie przyjmie oferty w radzie nadzorczej rosyjskiego koncernu Gazprom.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane