Burmistrz Bukaresztu Nicusor Dan wygrał II turę wyborów wyborów prezydenckich w Rumunii. Pokonał prawicowego kandydata George'a Simiona.
Dan wygrał II turę powtórzonych wyborów z wynikiem 53,6 proc., pokonując Simiona, lidera prawicowej AUR, który uzyskał poparcie 46,4 proc. - wynika z końcowych danych opublikowanych na stronie Stałego Urzędu Wyborczego (AEP) po zliczeniu 100 proc. głosów.
"Mogliśmy mieć propolskiego prezydenta"
O wyniki wyborów w Rumunii został zapytany na antenie Republiki Janusz Kowalski, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Mogło być tak, że rzeczywiście Rumunia miałaby najmłodszego prezydenta w historii - być może również Europy. 38-letniego Georga Simiona. Niestety, przegrał wybory. Obóz liberalny się zmobilizował.
– ocenił w rozmowie z red. Michałem Rachoniem.
Jak dodał: "przypuszczam, że będą teraz analizy politologów, socjologów - jak to się stało, że druga część, która goniła - zmobilizowała się bardziej".
Szkoda, bo mogliśmy mieć tam bardzo propolskiego prezydenta. Znając Simiona, który jest walecznym politykiem i dopiero w tej realnej polityce jest 5-6 lat, to jest dopiero początek jego kariery, a nie koniec. On ma 38 lat i ma ogromną przyszłość przed sobą. Jest dziś liderem konserwatywnej opozycji w Rumunii. Życzę mu, jak najlepiej.
– podsumował Kowalski.