Dogaszanie pożaru zakończyło się dziś rano. Jak przekazał komendant straży pożarnej w Preszowie Jan Goliasz, kiedy tylko eksperci zakończą sprawdzanie konstrukcji budynku, do środka wejdą strażacy, żeby przeszukać wszystkie pomieszczenia.
Wczoraj znaleźliśmy pięć ofiar, szóstą dziś rano. Teraz wydobywamy z gruzów ciało siódmej ofiary, to chyba starszy mężczyzna. Nic nie wiemy o losie jeszcze jednej osoby, ale mogła ona nie znajdować się w budynku. Mamy też nadzieję, że w środku nie było gości- powiedział dziś po posiedzeniu miejskiego sztabu kryzysowego Goliasz.
Officials on Saturday raised the death toll from a gas explosion in an apartment building in eastern #Slovakia to seven.
— Atlantide (@Atlantide4world) December 7, 2019
Firefighters and the town hall of the city of #Presov said one person is still missing. https://t.co/2nl8JB0cjy pic.twitter.com/uFdeWyunYZ
Jak dodał, w 2017 roku w bloku przeprowadzono remont i modernizację, na który "strażacy się nie zgadzali". Jego zdaniem to właśnie niezgodna z przepisami przebudowa mogła spowodować zawalenie się klatki schodowej. Utrudniło to akcję ratunkową, gdyż strażacy mogli dostać się do poszczególnych mieszkań tylko z zewnątrz budynku.
Przyczyna pożaru nie jest jeszcze ostatecznie znana, ale najprawdopodobniej w budynku doszło do wybuchu gazu.
Ze wstępnych informacji wynika, że wczoraj około południa między dziewiątym a 12. piętrem bloku doszło do eksplozji. W jej efekcie zawaliła się klatka schodowa. Pożar rozprzestrzenił się na inne piętra - od szóstego wzwyż. Cztery kondygnacje zostały całkowicie strawione przez ogień. Wybuch zniszczył też dach budynku.
Strażacy ewakuowali 34 mieszkańców bloku. Około 40 osób odniosło lekkie obrażenia; dwie zostały hospitalizowane, ich stan nie zagraża życiu