W sobotę wieczorem szef administracji obwodu ługańskiego, Serhij Hajdaj, poinformował, że Rosjanie zrzucili bombę lotniczą na budynek szkoły w Biłohoriwce (niedaleko Lisiczańska). To było przyczyną rozległego pożaru.
W obiekcie znajdowało się ok. 90 osób - byli to mieszkańcy miejscowości, którzy schronili się przed atakami. W ostatnich dniach Biłohoriwka była "gorącym punktem".
- Piwnica szkoły była jedynym miejscem schronienia, ale Rosjanie odebrali ludziom tę szansę - napisał w sobotę Hajdaj.
Dziś szef władz obowodowych przekazał na Telegramie, że spod gruzów ewakuowano 30 osób, z których część jest ranna.
- Najprawdopodobniej zginęło 60 osób, które pozostały pod gruzami budynku - napisał.