Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Prof. Bogdan Musiał: wzrost AfD do roli głównej siły politycznej w Niemczech to nie jest nasz problem

- Przypominam, że politykę z Putinem robiła CDU i SPD. Jestem przekonany, że AfD będzie prowadziła podobną politykę, jak SPD prowadziła za Schrödera i to nie jest dla nas nic nowego. (...) Dla Polski wzrost AfD do roli głównej siły politycznej w Niemczech jest bez znaczenia. To nie jest nasz problem, to jest problem dla “elit” europejskich i partii establishmentowych w Niemczech - ocenił prof. Bogdan Musiał, komentując dla portalu Niezależna.pl wynik wyborów w Saksonii-Anhalt, w których zwyciężyła nacjonalistyczna Alternatywa dla Niemiec.

W niedzielę Alternatywa dla Niemiec (AfD) wygrała wybory w kraju związkowym Saksonia-Anhalt, uzyskując 43,8 proc. głosów. Niemiecka prasa komentując wybory pisze o “demokracji w punkcie zwrotnym”, “politycznym trzęsieniu ziemi” oraz “ostatnim ostrzeżeniu” dla kanclerza RFN Friedricha Merza. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Zwraca uwagę fakt, że AfD wygrała we wszystkich przedziałach wiekowych, największą przewagę nad CDU odnotowując wśród młodych wyborców.   

Nadzieja na zmiany

Komentując dla portalu Niezależna.pl rezultat wyborów w Saksonii-Anhalcie, polsko-niemiecki historyk i politolog prof. Bogdan Musiał zwrócił uwagę, że na rosnącą rolę AfD w niemieckiej polityce należy patrzeć, uwzględniając dwie “zupełnie różne perspektywy”. - Dla Niemiec ma to ogromne znaczenie. Pojawiają się nawet głosy wśród niektórych emerytowanych polityków CDU, którzy sami przyznają, że AfD jest nadzieją na zmiany - powiedział.  

- Media głównego nurtu w Niemczech często mówią, że AFD to naziści, faszyści itd., a nie do końca tak jest. AfD jest aktualnie jedyną partią, która jest gotowa na to, ażeby dokonać jakichś zmian i coraz więcej wyborców jest przekonanych, że to jest jedyna partia, która to może zrobić. Partie, które rządzą są odpowiedzialne za kryzys, który jest dla wszystkich widoczny. I to nie jest tylko kwestia tego, co widać w portfelu, po prostu na ulicach widać, co się dzieje

- dodał. 

Zaznaczył, że w ostatnich wyborach do Bundestagu “wyborcy głosowali na partie konserwatywne (CDU i AFD otrzymały łącznie ponad 50 proc. głosów), a w efekcie dostali rząd lewicowy, czyli kontynuację tego, co działo się wcześniej”. - I tu jest ten problem, że partie rządzące nie robią polityki, której życzą sobie wyborcy. Wręcz przeciwnie” - tłumaczył nasz rozmówca.  

- AfD ma w swoich szeregach różnych dziwnych ludzi, ale większość wyborców idzie za AfD, bo uważają, że to jest jedyna partia, która coś zmieni, a dzisiaj rządzący - CDU i SPD - robią dokładnie coś przeciwnego niż chcą wyborcy i nie jest to z korzyścią dla obywateli Niemiec. Dopóki to nie będzie rozwiązane, dopóki rządzący nie zmienią autentycznie swojej polityki, to AFD będzie rosło. Od lat nie widziałem takiej sytuacji, takiej euforii

- podkreślił prof. Musiał. 

 

Niemcy mają dość nielegalnej migracji

Jego zdaniem, “głównym elementem, który napędza wyborców jest nielegalna migracja”. - Nie migracja w ogóle, tu chodzi o migrację nielegalną ludzi obcych kulturowo, którzy się nie integrują, którzy w dużej części wchodzą w system socjalny i korzystają z niego. A państwo na to pozwala - wyjaśnił.  

- Niedawno ujawniono, że w Niemczech ok. 100 tys. nakazów aresztowań jest niewykonywanych. Chodzi o ludzi, którzy mają orzeczone jakieś kary więzienia i uchylają się od tego. Oczywiście nie podano narodowości tych ludzi, ale okazuje się, że państwo niemieckie równocześnie wypłaca tym ludziom zasiłek socjalny. Czyli de facto ich wspiera. A kwestie te są w gestii ministerstwa pracy, czyli SPD. Kolejny przykład: w Kolonii rządząca SPD zablokowała deportację 500 osób. A były one już po długich procedurach i miały nakazy sądowe. I okazuje się, że ludzie ci, oprócz tego, że pobierają zasiłki, to jeszcze popełniają przestępstwa na dużą skalę

- relacjonował. 

Zwrócił uwagę, że do niedawna media głównego nurtu blokowały takie informacje, “ale w międzyczasie powstała konkurencja i tych informacji już nie można ukrywać”. - Także dzięki AfD, bo ona rośnie w siłę i ma swoich ludzi i jest w stanie to nagłaśniać. Jest w stanie wymusić, żeby te informacje wypływały. I w tym przypadku AfD moim zdaniem odgrywa bardzo pozytywną rolę. I jeżeli CDU nie zmieni swojej polityki, to spadnie jak SPD i pomału stanie się partią kanapową - ocenił. 

Pytany, czy wobec porażki w wyborach w Saksonii-Anhalt partii rządzących na szczeblu federalnym możliwe są przedterminowe wybory do Bundestagu, prof. Musiał stwierdził, że jest to “myślenie życzeniowe”. - Na razie widać szok rządzących, ale SPD nie będzie chciała nowych wyborów i Merz także, ponieważ wiedza, że je przegrają. I partie establishmentowe z pewnością nie będą chciały do tego dopuścić, chyba, że dojdzie do rozłamu w rządzącej CDU. Wtedy rzeczywiście może się zmienić ten układ, ale osobiście w to wątpię - przyznał. 

 

- AFD w skali kraju ma już ok. 30 proc. poparcia i widać duży wzrost od ostatnich wyborów. Więc na pewno rządzący się na wybory teraz nie zgodzą, ale to będzie też napędzało AfD nowych wyborców. A jeżeli w Saksonii-Anhalt powstanie rząd AfD, to ludzie się z nią oswoją, bo obecnie jest ona atakowana w sposób, który nie ma nic wspólnego z demokracją. Publiczne media niemieckie są z tymi partiami establishmentowymi tak zblatowane, że aż trudno w to uwierzyć

- wyjaśnił. 

AfD i relacje z Polską?

Dopytywany o konsekwencje dla politycznych relacji z Polską w przypadku ugruntowania rosnącej roli AfD w Niemczech. prof. Musiał ocenił, że nie powinny być one negatywne. - Nie, bo niby w jakich kwestiach AfD mogłaby nam zagrozić? Ona jest rzeczywiście prorosyjska, ale proszę mi pokazać w Niemczech partię (oprócz Zielonych), która nie jest prorosyjska. Zieloni mają z kolei odjazdy w innym kierunku, które są również dla nas zagrożeniem, a FDP, tak sobie, ale jest to partia kanapowa. Linke są pro-putinowscy, a SPD, to jest partia kremlowska od lat 70-tych. Oni się teraz z tym kryją, ale cały czas mają kontakty z Moskwą, z ludźmi Putina. Ludzie z drugiego szeregu SPD utrzymują regularne kontakty z Moskwą i podobnie jest z CDU, co jest dziedzictwem Merkel - tłumaczył.  

- Przypominam, że politykę z Putinem robiła CDU i SPD. Jestem przekonany, że AfD będzie prowadziła podobną politykę, jak SPD prowadziła za Schrödera i to nie jest dla nas nic nowego. Nie chcę powiedzieć, że musimy się z tym pogodzić, ale po prostu tak jest. Dla Polski wzrost AfD do roli głównej siły politycznej w Niemczech jest bez znaczenia. To nie jest nasz problem, to jest problem dla “elit” europejskich i partii establishmentowych w Niemczech. Dla Polski absolutnie nie

- podsumował prof. Bogdan Musiał. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Świat