Na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino miały miejsce uroczystości związane z obchodami 82. rocznicy bitwy. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił podczas wystąpienia, że „nie ma dziś czasu ani miejsca na relatywizm, na umiarkowanie”. - Europa i świat są w potrzebie. Dlatego o historii musimy mówić jasno, żeby wyciągnąć z niej wnioski i żeby budować nasze bezpieczeństwo, niepodległość i suwerenność - powiedział Karol Nawrocki.
Prezydent przypomniał, że II wojnę światową rozpoczęli „Niemcy owładnięci narodowosocjalistyczną ideologią totalitarną i sowieci owładnięci sowieckim komunizmem”. Dodał, że „był to atak świata złego, świata antywartości, na wolne, suwerenne narody europejskie”, a bitwa na Monte Cassino była odsłoną tej wojny.
- Była starciem niemieckiego zła z dobrem aliantów, którzy chcieli wolności i niepodległości dla narodów Europy. Alianci od stycznia 1944 roku w kilku kolejnych uderzeniach nie mogli sobie poradzić z obroną przez Niemców wzgórza na Monte Cassino. Ale próbowali nadal i to zadanie ostatecznego zdobycia w tej braterskiej, solidarnej walce dobra z niemieckim złem przypadło żołnierzom 2. Korpusu gen. Władysława Andersa
- podkreślił Nawrocki.
Nawrocki zaznaczył, że zdobycie wzgórza było uznawane za niemal niemożliwe z wojskowego punktu widzenia.
– Wydawało się to strategicznie niemożliwe, bo to wzgórze pod względem wojskowym było teoretycznie nie do zdobycia. Z samego rana, 18 maja 1944 roku, patrol 12. Pułku Ułanów Podolskich zawiesił na tym wzgórzu biało-czerwoną flagę
– przypomniał.
W dalszej części wystąpienia odniósł się do znaczenia zwycięstwa aliantów oraz współczesnych wyzwań związanych z bezpieczeństwem i polityką historyczną.
– Świat wolności i dobra pokonał zło, a alianci przełamali linię Gustawa i mogli ruszyć na Rzym, aby nieść wolność
– powiedział.