John Moore to słynny fotoreporter który specjalizuje się w dokumentowaniu pracy agentów pilnującej granic agencji Customs and Border Protection (CBP). W 2019 roku dostał nagrodę World Press Photo za zdjęcie przedstawiające dziecko z Hondurasu które płacze gdy agencji CBP przeszukują jego matkę. W czasach Bidena raczej nie dostanie kolejnej – jak ujawnił na Twitterze CBP nie pozwala mediom na obserwowanie swojej pracy.
Moore za pośrednictwem Twittera poprosił CBP o to, żeby nie blokowali mediom dostępu do swoje pracy. „Fotografowałem CBP za czasów Busha, Obamy i Trumpa, ale teraz – media dostają zero dostępu” - napisał. Do swojego wpisu dołączył kilka zdjęć nielegalnych imigrantów próbujących przekroczyć granicę – poinformował, że aby je zrobić musiał udać się do Meksyku i użyć teleobiektywu. „Do tego momentu amerykańscy fotoreporterzy nie musieli stać w obcym kraju aby fotografować to, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych” - podkreślił.
I respectfully ask US Customs and Border Protection to stop blocking media access to their border operations. I have photographed CBP under Bush, Obama and Trump but now - zero access is granted to media. These long lens images taken from the Mexican side. @CBP #gettyimagesnews pic.twitter.com/cWa90TlfeS
— John Moore (@jbmoorephoto) March 19, 2021
W kolejnym wpisie stwierdził, że jeszcze nie widział czegoś takiego. „Nie ma żadnego precedensu dla pełnego, fizycznego zakazu dostępu dla mediów do operacji granicznym CBP. Do tych, którzy stwierdzą, że powinienem im nieco odpuścić – radzą sobie z sytuacją, powiedziałbym, że pokazywanie amerykańskiej odpowiedzi na obecny napływ imigrantów to dokładnie rola dla mediów” - napisał.
Moore ujawnił, że większość prób nielegalnego przekroczenia granicy ma miejsce w jednym rejonie doliny rzeki Rio Grande w południowym Teksasie. Agenci CBP nie mogą zabronić dziennikarzom fotografowania swojej pracy, ale ten fragment doliny to ziemia należąca do rządu federalnego, więc mogą ich po prostu nie wpuścić. I tak robią – Moore poinformował, że nie jest jedynym dziennikarzem, którego to spotkało.
Tweety Moore'a to nie są pierwsze doniesienia o tym, że administracja Bidena ukrywa przed mediami faktyczną skalę kryzysu na południowej granicy. Na początku miesiąca pojawiły się doniesienia, że agenci Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) są sfrustrowani tym, że nie mogą pokazać dziennikarzom tragicznych warunków panujących w przepełnionych placówkach dla nielegalnych imigrantów. Agenci CBP powiedzieli też anonimowo jednemu z portali, że administracja Bidena zabroniła im rozmawiać z mediami. Nawet tym, którzy służą jako rzecznicy prasowi. Jakiś czas temu grupa pracowników Białego Domu odbyła też inspekcję na granicy i zrobiła w jej trakcie zdjęcia dla Bidena, ale jak na razie nie pokazano ich publicznie.