W sobotę Angela Merkel przybędzie do Warszawy, gdzie spotka się m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim. Będzie to zapewne ostatnia wizyta urzędującej od 2005 roku kanclerz w Polsce.
Jak się okazuje, nie dojdzie do spotkania z prezydentem Dudą. "Rzeczpospolita" podała w czwartek, że gabinet kanclerz Angeli Merkel wystosował zapytanie w sprawie spotkania z prezydentem. Według "Rz" Pałac Prezydencki nie odpowiedział jednak na zadane kilkadziesiąt godzin przed wizytą zapytanie ze strony Niemiec.
Uroczystości planowane od lipca
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch pytany był, czy prezydent spotka się w sobotę z kanclerz Niemiec.
"Prezydent ma od lipca zaplanowany udział w obchodach rocznicy powstania śląskiej Solidarności i będzie tego dnia w Katowicach"
- powiedział Kumoch.
Minister Kumoch nie chciał komentować spekulacji wokół spotkania z Merkel. Zaznaczył jednak, że prezydent ma od lipca zaplanowane ważne uroczystości w tym dniu, a „prośba o spotkanie z kanclerz Merkel wpłynęła niedawno".
Według Wirtualnej Polski otoczenie prezydenta nie chciało przystać na postawę Niemców. Zaznaczono, że zabieganie o spotkanie dopiero po ustaleniu i ogłoszeniu terminu jest nie do przyjęcia. Termin i warunki spotkania nie były ustalane z Andrzejem Dudą.
Cytowany informator z Pałacu Prezydenckiego powiedział, że „najpierw strona niemiecka ogłosiła, że dojdzie do spotkania i wyznaczyła termin prezydentowi, a później przepraszała i dopytywała, czy spotkanie w tym terminie jest możliwe”.
– O spotkaniu z kanclerz Merkel prezydent Polski dowiedział się z komunikatu niemieckiej strony. Dopiero później przedstawiciele ambasady zgłosili się do Kancelarii Prezydenta, by umówić spotkanie. Tak się nie robi w dyplomacji. Niemiecka strona przepraszała nas za to, ale prezydent miał już wcześniej zaplanowane aktywności w sobotę 11 września
– podaje portal
Na dziś planowana jest rozmowa prezydenta Dudy z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem poświęcona m.in. sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.
26 września w Niemczech odbędą się wybory parlamentarne. W ich wyniku zakończy się ponad piętnastoletni okres urzędowania kanclerz Angela Merkel; na jej następcę typowani są politycy z partii, które zdobywają najwyższe wyniki w przedwyborczych sondażach - Armin Laschet ze stanowiącej zaplecze Merkel CDU (chadecji), Olaf Scholz z SPD (socjaldemokratów) oraz Annalena Baerbock, liderka Zielonych. Analitycy i media wskazują, że obecnie trudno przewidzieć, jakie partie i w jakiej konfiguracji wejdą w skład koalicji rządzącej.