Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Po sondażu w "Gazecie Wyborczej" fala krytyki. Politolog twierdzi: "W mojej ocenie to skrajna manipulacja"

Głośny sondaż opublikowany w "Gazecie Wyborczej", mający przekonywać do efektywności idei jednej listy opozycji, budzi spore kontrowersje. Dziś na Twitterze politolog dr Maciej Onasz wskazał, że zaprezentowane wyniki miały różnić się od faktycznych. "W mojej ocenie jest to skrajna manipulacja" - napisał dr Onasz.

Autor:

W poniedziałek "Gazeta Wyborcza" napisała, że Fundacja Forum Długiego Stołu postanowiła sprawdzić, jaki wariant startu byłby optymalny dla demokratycznej opozycji, gdyby wybory odbywały się dziś. Fundacja uzbierała blisko 90 tys. zł na sondaż, który zrealizował Kantar Public. Przepytano w nim 4 tys. respondentów, ale osobno o różne warianty. Wariant D (jeden z czterech omówionych) zakładał wspólną listę KO, Lewicy, Polski 2050 i PSL. Tylko w tym przypadku Donald Tusk, Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń mogliby liczyć na większość w Sejmie - 245 mandatów (50,9 proc. poparcia). We wszystkich pozostałych wariantach startu dwóch lub więcej bloków opozycyjnych ugrupowania opozycyjne nie zyskiwały większości w Sejmie. W takiej sytuacji PiS miałby 167 mandatów (36,1 proc. poparcia), a Konfederacja - 48 (13,1 proc.). Razem 215 mandatów.

Badanie opublikowane przez "Gazetę Wyborczą" budzą jednak kontrowersje m.in. politologów i analityków politycznych, którzy podważają wnioski z badania przedstawione przez redakcję z Czerskiej. Politycy, szczególnie innych opozycyjnych partii niż PO, wskazują, że sondaż jest "formą nacisku" na forsowaną głównie przez Donalda Tuska koncepcję jednej listy.

Dziś na Twitterze politolog dr Maciej Onasz wskazał, że faktyczne wyniki różnić miały się od tych zaprezentowanych przez "Gazetę Wyborczą".

Politolog ocenił, że jest to próba dopasowania wyników do wcześniej przyjętej tezy.

"Wyraźnie widać, że faktyczne wyniki pokazują porażkę opozycji w wariancie jednej listy, zaś pokazano zmodyfikowane wyniki jakoby wygrywała głosowanie. W mojej ocenie jest to skrajna manipulacja"

– czytamy we wpisie dr. Onasza.

Na sondaż "Gazety Wyborczej" zwrócił uwagę również Marcin Palade, socjolog polityki, analityk sondażowy.

Na stronie "Gazety Wyborczej" pojawiła się odpowiedź Andrzeja Machowskiego w tekście pt. "Ignorancja czy zła wola?Jak twitterowi eksperci komentują sondaż obywatelski". Stwierdził, że m.in. dr Onasz popełnia błąd "myląc zakładki". 

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej