W poniedziałek "Gazeta Wyborcza" napisała, że Fundacja Forum Długiego Stołu postanowiła sprawdzić, jaki wariant startu byłby optymalny dla demokratycznej opozycji, gdyby wybory odbywały się dziś. Fundacja uzbierała blisko 90 tys. zł na sondaż, który zrealizował Kantar Public. Przepytano w nim 4 tys. respondentów, ale osobno o różne warianty. Wariant D (jeden z czterech omówionych) zakładał wspólną listę KO, Lewicy, Polski 2050 i PSL. Tylko w tym przypadku Donald Tusk, Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń mogliby liczyć na większość w Sejmie - 245 mandatów (50,9 proc. poparcia). We wszystkich pozostałych wariantach startu dwóch lub więcej bloków opozycyjnych ugrupowania opozycyjne nie zyskiwały większości w Sejmie. W takiej sytuacji PiS miałby 167 mandatów (36,1 proc. poparcia), a Konfederacja - 48 (13,1 proc.). Razem 215 mandatów.
Badanie opublikowane przez "Gazetę Wyborczą" budzą jednak kontrowersje m.in. politologów i analityków politycznych, którzy podważają wnioski z badania przedstawione przez redakcję z Czerskiej. Politycy, szczególnie innych opozycyjnych partii niż PO, wskazują, że sondaż jest "formą nacisku" na forsowaną głównie przez Donalda Tuska koncepcję jednej listy.
Dziś na Twitterze politolog dr Maciej Onasz wskazał, że faktyczne wyniki różnić miały się od tych zaprezentowanych przez "Gazetę Wyborczą".
Zanim przedstawię wyniki symulacji, muszę odnieść się do sposobu w jaki @gazeta_wyborcza przedstawiła wynik sondażu w wariancie jednej listy opozycji.
— Maciej Onasz (@onasz) March 22, 2023
Faktyczne wyniki ➡️zaprezentowane przez Wyborczą:
Jedna lista opozycji: 35,63%➡️50,9%
PiS: 31,85%➡️36,10%
КОНФ: 11,61%➡️13,10%
Politolog ocenił, że jest to próba dopasowania wyników do wcześniej przyjętej tezy.
"Wyraźnie widać, że faktyczne wyniki pokazują porażkę opozycji w wariancie jednej listy, zaś pokazano zmodyfikowane wyniki jakoby wygrywała głosowanie. W mojej ocenie jest to skrajna manipulacja"
– czytamy we wpisie dr. Onasza.
Mieliśmy w najnowszej historii Polski różne przygody z sondażami. Ale czegoś takiego (a nawet porównywalnego) nie pamiętam. W mojej ocenie, jest to chyba najwyższy poziom nierzetelności w przedstawianiu wyników sondaży jaki można sobie wyobrazić.
— Maciej Onasz (@onasz) March 22, 2023
Na sondaż "Gazety Wyborczej" zwrócił uwagę również Marcin Palade, socjolog polityki, analityk sondażowy.
Preferencje w sondażu obywatelski Kantar Public w wariancie jednej listy antyPiS (z niezdecyd. i bez niezdecyd.) Nie znam ani jednego pojedynczego pomiaru od lat, gdzie wskazania "inna partia" miałyby więcej niż 3%-4%. A tu mamy 12,7%/13,8%. NAJKRÓCEJ? GRUBO POJECHALI pic.twitter.com/TsX173n8Qh
— Marcin Palade (@MarcinPalade) March 22, 2023
Poparcie w wariancie jednej listy antyPiS w sondażu obywatelskim Kantar Public z niezdecydowanymi i bez niezdecydowanych. Jaki klucz zastosował Machowski w Wyborczej (czerwona ramka), że z dających uzasadnić się matematycznie 38,8% zrobiło się 50,9% dla opozycji antyPiS? pic.twitter.com/f2bHmE9rOw
— Marcin Palade (@MarcinPalade) March 22, 2023
Tak wygląda podział mandatów sejmowych w sondażu obywatelskim Kantar Public w wariancie startu jednej listy antyPiS. Nie ma możliwości, żeby rozdzielając mandaty okręg po okręgu lista antyPiS dostała - jak zrobił to Machowski w Wyborczej - 240 mandatów. pic.twitter.com/k4Uj575qE5
— Marcin Palade (@MarcinPalade) March 22, 2023
Na stronie "Gazety Wyborczej" pojawiła się odpowiedź Andrzeja Machowskiego w tekście pt. "Ignorancja czy zła wola?Jak twitterowi eksperci komentują sondaż obywatelski". Stwierdził, że m.in. dr Onasz popełnia błąd "myląc zakładki".
Machowski się nadal kompromituje a wystarczy by zapytał Kantar czy oni w swoich sondażach biorą tylko zdecydowanie chcących głosować czy też tych, którzy mówią że raczej pójdą. To jeden telefon, służę numerem. Trzeba więc bronić @onasz i (piekło zamarza) @MarcinDuma 😉 https://t.co/EKZTuhgv2k
— Łukasz Pawłowski (@LukasPawlowski) March 22, 2023