Andriuszczenko podkreślił, że telewizja zniknęła z powodu zniszczeń spowodowanych ostrzałem, który sami Rosjanie przeprowadzili, by oskarżyć Ukraińców o ostrzał "cywilów".
"Na dzień dzisiejszy telewizja naziemna nie jest dostępna w Doniecku i okupowanej części regionu. Była propaganda i nie ma propagandy”
– napisał Andriuszczenko w mediach społecznościowych.
Jak podaje agencja Unian w Doniecku eksplodował magazyn amunicji. Według mieszkańców miasta był on spowodowany rosyjskim ostrzałem.
W porannym komunikacie sztabu ukraińskiego przekazano, że Rosjanie ostrzeliwują całą linie frontu w obwodzie donieckim, atakując m.in. Słowiańsk, Lisiczańsk i Orichowe.