W parafii Wniebowstąpienia Pana Jezusa w rzymskiej dzielnicy Quaticciolo papież podkreślił:
- Jestem bardzo zaniepokojony tym, co dzieje się na świecie, na Bliskim Wschodzie; znowu wojna. Musimy także my być zwiastunami pokoju. Musimy dużo modlić się o pokój, odrzucać pokusę wyrządzania krzywdy drugiemu człowiekowi. Przemoc nigdy nie jest właściwą drogą.
Podczas rozmowy z dziećmi mówił o najmłodszych, którzy nie mają domu i jedzenia:
- Widzimy to, na przykład tragedię w Strefie Gazy, gdzie zginęło tak wiele dzieci, inne straciły rodziców, nie mają szkoły, nie mają gdzie mieszkać (...) Musimy szukać odpowiedzi na pytanie o to, jak być orędownikami pokoju. Poprzez dialog musimy nauczyć się szanować się nawzajem, odrzucać przemoc.
Zwracając się do parafian w dzielnicy, uznanej za trudną, Leon XIV stwierdził: - Musimy odrzucić to, co wyrządza krzywdę, co niszczy zdrowie, narkotyki, które są w tych stronach.
W czasie wizyty papież spotkał się z czterema matkami narkomanów, którzy przebywają w więzieniu.