„Dziękuję bardzo!”
– napisał po polsku premier Orban nad nagraniem, zamieszczając ikonki flag obu krajów i uścisku dłoni między nimi.
Premier Morawiecki zamieścił w poniedziałek na Facebooku wpis w języku polskim oraz węgierskim oraz dołączył do niego nagranie, w którym podkreślił, że Węgrzy świętują w poniedziałek rocznicę "wielkiego narodowego zrywu". "My Polacy, jako naród, który podobnie jak Węgrzy musiał walczyć o swoją suwerenność, znamy symbolikę takich dni jak ten" - zaznaczył.
Przywoływał też wiersz węgierskiego poety, inicjatora powstania Sandora Petofi, który - jak mówił premier - domagał się równości wobec prawa oraz powołania niezależnego rządu. "Ten wiersz oraz entuzjazm, z jakim Węgrzy przystąpili do powstania, świadczy o ich wielkim pragnieniu wolności. Pragnienie to podzielali również Polacy, dawali temu wyraz podczas powstania węgierskiego z generałem Józefem Bemem na czele" - mówił.
Podkreślił też, że Polaków i Węgrów łączą wielowiekowa przyjaźń i braterstwo. "Nasze narody kochają wolność i udowodniły, że potrafią o nią walczyć i wzajemnie się w tej walce wspierać" - zwrócił uwagę szef rządu.
"Dziś, choć nie musimy już walczyć orężem, nadal wspieramy się i jesteśmy dla siebie sojusznikami. Wspólnie troszczymy się nie tylko o dobrobyt naszych obywateli, ale także o rozwój i bezpieczeństwo regionu"
- kontynuował premier Morawiecki.
Powstanie węgierskie z lat 1848-1849 było wymierzone w absolutystyczne rządy Habsburgów. Węgrzy domagali się m.in. wolności prasy i zniesienia cenzury, a także swobód obywatelskich i równouprawnienia wyznań religijnych, niezależnego od Wiednia rządu oraz wycofania z kraju obcych wojsk. W walkach po stronie węgierskiej brali udział Polacy, m.in. generał Józef Bem, który dowodził wojskami węgierskimi w Siedmiogrodzie i Banacie.