Wybory korespondencyjne wyglądały inaczej także jeśli chodzi o prace komisji.
„W lokalu wyborczym byli obecni tylko członkowie komisji i pracowali w dość ciężkich warunkach, ponieważ w hrabstwie Los Angeles nadal panuje pandemia”
- tłumaczy Konsul Generalny w Los Angeles, Jarosław Łasiński.
Wysokiej frekwencji sprzyjała korespondencyjna forma głosowania, ponieważ w wyborach wzięło udział wiele osób, które ze względu na odległość od lokalu wyborczego wcześniej nie mogły do niego dotrzeć.
„U nas jeszcze w sobotę Polacy oddawali głosy, dzięki temu, że na poczcie która mieści się niedaleko naszego konsulatu Polacy mogli nadać przesyłkę i była dostarczona tego samego dnia”
- poinformował Konsul Generalny w Nowym Jorku Adrian Kubicki.
W tym roku Polacy w USA nie udali się do urn. Głosy można było oddać wyłącznie w formie korespondencyjnej.
My już po obowiązku obywatelskim 🗳💪 choć gdyby nie moja praca to te widoku bym nie zobaczył, bo wybory w #USA tylko korespondencyjne. Mądrych decyzji!!! #wybory2020 pic.twitter.com/mi14lSK1Pp
— Rafal Stanczyk (@StanczykRafal) June 27, 2020