Tzw. zielona strefa to silnie ufortyfikowany obszar irackiej stolicy, gdzie są budynki rządowe oraz misje dyplomatyczne.
Podczas ataku w ambasadzie USA zawyły syreny alarmowe, uruchomiony został także chroniący kompleks system obrony przeciwrakietowej, który unieszkodliwił jedną z rakiet - powiedział funkcjonariusz irackich służb bezpieczeństwa.
Według komunikatu irackiej armii, w ataku nikt nie ucierpiał; wymierzone w ambasadę rakiety uderzyły w budynki mieszkalne, uszkadzając je i znajdujące się w pobliżu samochody. Władze irackie przekazały, że za atakiem stoi jedna z radykalnych bojówek.
System obrony przeciwrakietowej ambasady USA został zainstalowany latem, gdy amerykańska placówka dyplomatyczna stała się celem coraz częstszych ataków
- przypomina agencja AP.
#BREAKING
— Hawar Ali (@HawarAAli) December 20, 2020
More missile attacks reported on #US embassy in #Baghdad pic.twitter.com/exEcAZ1Fyd
USA wycofały na początku grudnia część personelu swojej ambasady, zmniejszając obsadę placówki przed pierwszą rocznicą śmierci Kasema Sulejmaniego, ze względu na możliwe ataki odwetowe. Sulejmani, oskarżany przez USA o terroryzm dowódca elitarnej irańskiej jednostki Al-Kuds zginął 3 stycznia w amerykańskim ataku w Bagdadzie. W odpowiedzi na jego śmierć Iran zaatakował pociskami rakietowymi zlokalizowane w Iraku bazy dowodzonej przez USA koalicji.
Looks like #Iran is up to their usual goat fuckery. Rocket attacks on the US embassy in #Baghdad.
— Dr. Pierre Dillecto🕙 (@TheGreenNewDill) December 20, 2020
pic.twitter.com/p1ezqIgr4q
We wrześniu USA ostrzegły Irak, że zamkną swoją placówkę w Bagdadzie, jeśli rząd iracki nie podejmie zdecydowanych działań w celu zakończenia ataków wspieranych przez Iran bojówek na cele amerykańskie w Iraku.