Władze kontrolowanego przez Chiny Tybetu powiadomiły, że wciąż poszukiwanych jest 261 osób - obywateli 23 państw, z którymi całkowicie stracono kontakt. Informacje o nich zostały przekazane drogą dyplomatyczną do odpowiednich ambasad. Ogółem po stronie tybetańskiej oficjalnie uważanych za zaginione jest 519 osób.
Do procesu identyfikacji zwłok oddelegowano ponad 60 techników medycyny sądowej i trzy specjalistyczne laboratoria. Dla rodzin zaginionych obcokrajowców uruchomiono specjalną całodobową infolinię. Dotychczas za jej pośrednictwem obsłużono 509 połączeń - przekazała chińska państwowa agencja.
Chińskie władze nie opublikowały dotąd listy nazwisk ofiar ani zaginionych. Część internautów krytykuje w sieciach społecznościowych rząd za opieszałość i brak transparentności, jednak głosy te są najczęściej szybko usuwane przez cenzurę.
Ponad 1,3 tys. ofiar
Do niszczycielskiej powodzi błyskawicznej doszło 26 sierpnia po oderwaniu się potężnego fragmentu lodowca z północnej ściany nepalskiej góry Langtang Lirung. Zwały rwącej wody i niesionego nią gruzu zeszły korytami rzek Bhote Koshi oraz Trishuli, niszcząc przejście graniczne w Gyirong i pustosząc sąsiednie doliny po obu stronach granicy.
Zgodnie z wydanym w poniedziałek bilansem nepalskiego urzędu ds. zarządzania kryzysowego (NDRRMA), kataklizm pochłonął 1356 ofiar śmiertelnych po stronie nepalskiej. Zaginionych oficjalnie jest „około 4994” osób, w tym 587 obcokrajowców. NDRRMA i lokalne urzędy publikują codziennie szczegółowe raporty, a także wykazy uratowanych i zaginionych osób. Prowadzona jest również dostępna w internecie baza danych ze zdjęciami odnalezionych zwłok i fragmentów szczątków ludzkich.