Według ustaleń niezależnych dziennikarzy, minister Maksut Szadajew zorganizował pod koniec marca niejawne spotkanie z przedstawicielami ponad dwudziestu największych platform internetowych oraz telekomunikacyjnych działających na terenie Federacji Rosyjskiej. Podczas tych rozmów polityk stanowczo zażądał, aby najpóźniej do połowy kwietnia wdrożono mechanizmy ograniczające dostęp do usług wszystkim osobom korzystającym z wirtualnych sieci prywatnych.
Dla przedsiębiorstw, które spróbują sprzeciwić się nowym nakazom, przewidziano niezwykle surowe konsekwencje, które w praktyce mogą oznaczać koniec ich legalnej działalności. Poza wspomnianą groźbą odebrania oficjalnej akredytacji, władze zapowiedziały także możliwość cofnięcia lukratywnych ulg podatkowych w branży informatycznej. Co więcej, niesubordynowane firmy mogą zostać całkowicie wykreślone z rządowego rejestru stron dopuszczonych do funkcjonowania w rosyjskiej cyberprzestrzeni.
Docelowo kremlowscy urzędnicy chcą doprowadzić do sytuacji, w której jakakolwiek aktywność platform i portali zostanie zamrożona w momencie wykrycia u użytkownika włączonego połączenia VPN. Obywatel ma w takiej sytuacji otrzymywać jedynie stosowny komunikat o nałożonej blokadzie. W ten sposób aparat państwowy zmusza podmioty komercyjne do pełnienia roli bezpośredniego egzekutora państwowych restrykcji.
Firmy zmuszone do roli cenzorów
Na zablokowaniu samych urządzeń ambicje rosyjskiego resortu się jednak nie kończą, ponieważ instytucja ta domaga się od biznesu aktywnej współpracy wywiadowczej przeciwko internautom. Jak wynika z doniesień portalu Meduza, Ministerstwo Rozwoju Cyfrowego zobligowało dostawców internetu do świadczenia pomocy w wyszukiwaniu tych usług omijających cenzurę, których państwowy regulator Roskomnadzor dotąd nie namierzył.
Uczestnicy spotkania z ministrem Szadajewem otrzymali do dyspozycji specjalne instrukcje i podręczniki technologiczne. Materiały te szczegółowo wyjaśniają, jak w sposób niezależny wykrywać ruch sieciowy z programów maskujących IP, nawet jeśli oprogramowanie takie nie figuruje jeszcze na oficjalnych listach zakazanych narzędzi. Wymaga się od przedsiębiorstw wykorzystywania własnych, zaawansowanych systemów informatycznych do rozpracowywania nowych metod obchodzenia blokad.
Każda platforma, która wykryje nieznaną wcześniej sieć VPN, otrzymała rozkaz natychmiastowego przekazywania takich informacji organom cenzorskim. Dzięki temu Roskomnadzor będzie mógł na bieżąco aktualizować centralną listę zablokowanych usług, obejmującą wszystkie podmioty telekomunikacyjne w kraju.
Długofalowa strategia izolacji społeczeństwa
Najnowsze dyrektywy rosyjskiego rządu stanowią kolejny, lecz nie pierwszy etap konsekwentnej polityki ograniczania cyfrowych praw obywateli, która przybrała na sile w ostatnich latach. Już w 2025 roku kremlowska administracja zainicjowała falę legislacyjnych zmian wymierzonych w zachodnie platformy i narzędzia prywatności. Przeforsowano między innymi przepisy wprowadzające dotkliwe kary finansowe za intencjonalne wyszukiwanie treści uznawanych przez władze za zakazane, a także za samo reklamowanie sieci VPN.
W ramach zaostrzania kursu rosyjski parlament zadecydował również, że korzystanie z oprogramowania omijającego blokady stanowi okoliczność obciążającą w przypadku postępowań karnych. Od tego czasu regularnie donoszono o systematycznym zagłuszaniu i dławieniu międzynarodowych komunikatorów takich jak WhatsApp czy platform wideo pokroju YouTube, co zmuszało wielu Rosjan do masowego instalowania wirtualnych sieci prywatnych w celu utrzymania kontaktu ze światem.