Sprawa Daszkiewiczów ma swój początek 23 sierpnia 2020 r. Wówczas oboje wzięli udział w akcji protestacyjnej przeciwko sfałszowanym wyborom na Białorusi, w drodze których władzę w kraju ponownie objął Aleksandr Łukaszenka. Bezpieka 23 marca 2022 r. weszła do mieszkania Daszkiewiczów i zatrzymała oboje. Stwierdzono, że zgromadzone zostały materiały pozwalające na dokonanie czynu "uczestnictwa w działaniach mających na celu rażące zakłócenie porządku publicznego", mającego miejsce 23 sierpnia 2020 r. Zmicier został aresztowany, a jego ciężarna żona pozostawiona na wolności.
Nastia i Zmicier potwierdzili, że byli na manifestacji w sierpniu 2020 r., ale odmówili składania dalszych zeznań. Według działaczy praw człowieka, zarzuty wobec Daszkiewiczów są polityczne, a w sprawie jest aż trzy tomy akt.
Co więcej, 15 czerwca urodziło się czwarte dziecko w rodzinie Daszkiewiczów, Daniił. Jak wskazuje doradca Swiatłany Cichanouskiej, jeśli sąd 14 lipca przychyli się do wniosku prokuratora i zastosuje karę 18 miesięcy pozbawienia wolności wobec Nastii i Zmiciera, malutki Daniił będzie pierwszym białoruskim "noworodkiem-więźniem politycznym".
Political prisoners Zmitser and Nastia Dashkevich had their 4th baby, Daniil, a month ago. They were detained on March 23 and tried for "participating in mass riots yesterday." If they are sentenced to jail, Daniil will become Belarus's first newborn political prisoner. pic.twitter.com/2a7H1tXTar
— Franak Viačorka (@franakviacorka) July 12, 2022
Zmicier Daszkiewicz od wielu lat działa w białoruskiej opozycji i jest jednym z liderów Młodego Frontu. Wielokrotnie stawał przed białoruskim sądem w związku z działalnością publicznością .Z organizacją "Młody Front" związana była również żona Daszkiewicza, Nastia, zaangażowana także w kampanię "Mów prawdę!". W przeszłości również wielokrotnie odpowiadała przed białoruskimi sądami za działalność opozycyjną.