Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

NIespokojnie w amerykańskiej placówce w Iraku. Jest decyzja Pentagonu

„Do amerykańskiej ambasady w Bagdadzie wysyłane są dodatkowe odddziały żołnierzy USA, by chronić placówkę” – poinformował szef Pentagonu Mark Esper. Zaapelował też do irackich władz o współpracę, by zapewnić pełne bezpieczeństwo dyplomatom.

Autor:

Według źródeł Associated Press do ambasady trafią specjalnie wyszkolone do ochrony dyplomatów oddziały piechoty morskiej z Marine Corps Embassy Security Group.

W proteście przeciw amerykańskim nalotom na cele związane z szyicką milicją Kataib Hezbollah kilkaset, a według Reutera kilka tysięcy osób demonstrowało wcześniej przed ambasadą USA w Bagdadzie. Demonstranci, z których część miała na sobie mundury milicji, wyłamali jedną z bram placówki i wtargnęli na jej teren.

W mediach społecznościowych pojawiły się filmy pokazujące wojskowe śmigłowce nad placówką USA w Bagdadzie, które mają przetransportować żołnierzy do kompleksu ambasady.

Esper powiedział też, że podjęto działania, by "zapewnić bezpieczeństwo amerykańskich obywateli, wojskowego personelu oraz dyplomatów".

Tak, jak we wszystkich państwach, polegamy na gospodarzu, by pomógł w ochronie naszego personelu i wzywamy rząd Iraku do wypełnienia swoich międzynarodowych zobowiązań

- dodał szef Pentagonu.

Rzecznik departamentu stanu USA zapewnił, że wszyscy amerykańscy dyplomaci w irackiej stolicy są bezpieczni.

Zaprzeczył, by tłum wtargnął na teren placówki i podkreślił też, że doniesienia o ewakuacji ambasadora USA Matta Tuellera są nieprawdziwe. Dyplomata - zgodnie ze słowami rzecznika - ma przebywać na wcześniej zaplanowanym wyjeździe i zamierza wrócić do ambasady, której władze USA nie mają zamiaru ewakuować.
 

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Świat