Van Drew ma oficjalnie ogłosić zmianę barw partyjnych na kilka godzin przed lub po głosowaniu Izby Reprezentantów, które odbędzie się prawdopodobnie w środę - donoszą media. W sobotę, dzień po spotkaniu w Białym Domu z Trumpem, poinformował o swojej decyzji współpracowników.
W odpowiedzi w biurze Van Drew z pracy zrezygnowało siedmiu jego doradców. Szefowa jego sztabu Allison Murphy stwierdziła w liście, że krok kongresmena "nie jest zgodny z wartościami", które jej przyświecały, gdy dołączyła do jego zespołu. Dodała, że współpracownicy kongresmena są "bardzo zasmuceni i zaniepokojeni jego decyzją".
W 2018 roku Van Drew wygrał wybory w okręgu w stanie New Jersey, w którym przez ponad dwie dekady zwyciężali Republikanie. Swoją decyzję o zmianie partii miał podjąć na podstawie wewnętrznych sondaży wśród jego wyborców. Liberalne media w USA oskarżają go o polityczny koniunkturalizm; portal CNN ocenia, że jego decyzja to wczesny prezent na święta dla Trumpa.
Van Drew był jednym z dwóch demokratycznych kongresmenów, którzy nie popierali parlamentarnego śledztwa ws. ewentualnego pozbawienia urzędu Trumpa. Wcześniej deklarował, że nie poprze artykułów impeachmentu prezydenta, ale wykluczał też zmianę partii.
Po Izbie Reprezentantów o losach prezydenta - zgodnie z procedurą - decydować będzie Senat. Do usunięcia szefa państwa z urzędu potrzeba 67 głosów w 100-osobowej izbie wyższej. Przewagę mają w niej jednak Republikanie, co oznacza, że szansa na impeachment jest minimalna.