Dziennik "New York Post" opublikował e-maile Huntera, syna Joe Bidena. Wynika z nich nie tylko to, że sam robił podejrzane interesy - maile sugerują, że mógł w nie być zamieszany również jego ojciec.
- Hunter Biden zostawił swojego laptopa w serwisie w Delaware i sprzęt trafił do Rudy'ego Giuliani'ego i Steve'a Bannona, którzy ujawnili maile, zdjęcia i wiele innych rzeczy, które są teraz materiałem dowodowym
- przypomniał Matthew Tyrmand.
- Jaki to będzie miało wpływ na kampanię prezydencką? Na pewno pokaże to jak głęboka jest międzynarodowa korupcja, która jest po stronie Huntera Bidena, którą on uprawia i że rzeczywiście jest przekupny. Wiele oczu zostało otwartych przez tę sprawę i to pokazuje, że Joe Biden jako prezydent zrobi wszystko, żeby mieć jeszcze większą władzę
- podkreślił publicysta.
Joe Biden i jego syn mieli biznes, który prowadzili w Kazachstanie z Chinami, z Ukrainą i pewnie wieloma innymi krajami. To jest międzynarodowa korupcja biznesowa. Jak pokazuje ta sytuacja, na pewno Rosja i KGB ma jakieś haki na nich, dlatego też Joe jest już w słabszej sytuacji, jeżeli chodzi o pozycję negocjacyjną, poza tym, że już jest troszeczkę powolny, jeśli chodzi o kampanię
- mówił Matthew Tyrmand.