160 z około 300 uchodźców i osób ubiegających się o azyl starających się zarejestrować w ośrodku Klein Kasteeltje nie otrzyma w poniedziałek pomocy od władz. Przyjęto tylko nieletnich i większość rodzin. Samotnym mężczyznom odmówiono ze względu na brak miejsc.
Ubiegły czwartek był w Belgii dniem wolnym od pracy i dlatego centrum przyjmowania uchodźców było zamknięte przez 4 dni. W efekcie, pomimo że w ostatnich tygodniach przed centrum pojawiły się już długie kolejki, obecnie zgłaszających się ze swoimi wnioskami jest jeszcze więcej niż zwykle.
Beelden van vanochtend aan het Klein Kasteeltje in #Brussel. Vivaldi kampt met een asielcrisis en weigert actie te ondernemen. En nee, staatssecretaris @Nicole_demoor, we hebben geen nieuwe opvangcentra nodig, maar minder asielzoekers via korte procedures en directe uitzetting. pic.twitter.com/Bs7pbbWf6f
— Tom Van Grieken (@tomvangrieken) July 25, 2022
Organizacje wspierające uchodźców krytykowały w ostatnich miesiącach powolny proces przetwarzania wniosków i brak wystarczającej liczby miejsc do przyjmowania uchodźców.
Thomas Willekens z organizacji dla uchodźców Vluchtelingenwerk Vlaanderen naliczył w poniedziałek rano 260 osób ubiegających się o azyl w kolejce.
„Około 150 samotnych mężczyzn i 110 osób z rodziną. Większość pochodzi z Afganistanu, Libii i Syrii”
- powiedział.
Samotni mężczyźni, których dziś nie można poddać procesowi, muszą polegać na organizacjach, takich jak Czerwony Krzyż. Wielu będzie musiało spędzić noc na ulicy - zaznacza VRT News.
„Nie wiemy, gdzie śpią” – mówi Willekens. „Często kierują się na dworzec” - dodał.
Belgia jest zobowiązana do zapewnienia wyżywienia i zakwaterowania osobom ubiegającym się o azyl, ale sekretarz ds. azylu i migracji Nicole De Moor (flamandzka chrześcijańska demokratka) przyznaje, że jest to problemem.
„Nie ma wystarczającej liczby miejsc, a samotni mężczyźni często muszą czekać dłużej. Zdecydowaliśmy, by najpierw pomoc najbardziej bezbronnym. Rodziny i dzieci mają pierwszeństwo”
- powiedziała.