"Myślę, że liczby, które on [Zełenski] przytacza, są prawdopodobnie bardzo dokładne" - powiedziało źródłó, sugerując, że liczba ta jest bez wątpienia o wiele wyższa, niż oczekiwał prezydent Rosji Władimir Putin po zaledwie sześciu dniach operacji wojskowych na Ukrainie.
"The Globe and Mail" nie podaje nazwiska urzędnika, ponieważ nie został on upoważniony do publicznego ujawnienia swojej tożsamości, biorąc pod uwagę jego wrażliwą pozycję w społeczności wywiadowczej.
Na podstawie analiz NATO określił on liczbę zabitych Rosjan na 5800 osób we wtorek wieczorem. Nie podano liczby rannych.
W środę rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że 487 rosyjskich żołnierzy zostało zabitych, a niecałe 1600 zostało rannych.
Prezydent Zelensky przytoczył liczbę 6000 osób w środowym przemówieniu telewizyjnym, w którym starał się podnieść morale i ducha walki Ukraińców. "Dziś wy, Ukraińcy, jesteście symbolem niezwyciężoności" - powiedział. "Symbolem tego, że ludzie w każdym kraju mogą w każdej chwili stać się najlepszymi ludźmi na ziemi. Chwała Ukrainie!".
Associated Press podała wcześniej w środę, że ukraińskie służby ratownicze stwierdziły, że zginęło ponad 2000 cywilów, przy czym liczba ta, jak dodała AP, jest niemożliwa do zweryfikowania. Biuro ONZ ds. praw człowieka odnotowało 136 ofiar śmiertelnych. Urzędnik wywiadu powiedział, że liczba zabitych Ukraińców jest prawdopodobnie znacznie wyższa.
Urzędnik powiedział, że wojna zdaje się wkraczać w bardziej zabójczą fazę, ponieważ rosyjskie natarcie spotkało się z silną obroną ukraińską. Pierwsza fala składała się z lekko uzbrojonych, wysoce mobilnych jednostek wojskowych, które ukraińskie wojsko dość łatwo pokonało, pozbawiając Rosjan możliwości szybkiego zwycięstwa.
"Po części widzimy, że teraz oni nadrabiają zaległości, że nadszedł czas na wprowadzenie [lepiej wyposażonych] oddziałów" - powiedział. "Niepokoi nas to, że wprowadzają cięższe siły z większym opancerzeniem, większą ilością artylerii dalekiego zasięgu, cięższą bronią, która nie tylko jest bardziej niszczycielska w swojej naturze, ale szczerze mówiąc jest również mniej precyzyjna. Oznacza to, że prawdopodobnie będziemy świadkami pogłębienia się tego, co widzieliśmy już w ciągu ostatnich 48 godzin, czyli ogromnych zniszczeń infrastruktury cywilnej. A zatem poziom przemocy wzrośnie, wzrośnie liczba uchodźców, wzrośnie liczba ofiar i zabitych wśród ludności cywilnej" - twierdzi źródło portalu.