W pierwszym nadzwyczajnym konsystorzu pontyfikatu Leona XIV uczestniczyło około 170 kardynałów. Było wśród nich wszystkich pięciu kardynałów z Polski: papieski jałmużnik Konrad Krajewski, metropolita krakowski Grzegorz Ryś, emerytowany metropolita Warszawy Kazimierz Nycz, emerytowany metropolita krakowski Stanisław Dziwisz i były archiprezbiter Bazyliki Matki Bożej Większej Stanisław Ryłko.
Papież wyraził zamiar zwoływania konsystorzy co roku, które będą trwać trzy lub cztery dni. Podziękował szczególnie najstarszym kardynałom, którzy przybyli na obrady - poinformowano w czwartek wieczorem w Watykanie.
Wśród tematów narady Leona XIV z Kolegium Kardynalskim była także sytuacja na świecie, która, podkreślono, pilnie wymaga odpowiedzi ze strony Kościoła. Zapewniono o bliskości z lokalnymi Kościołami w krajach, gdzie trwają wojny i przemoc.
Mówiono także o wydarzeniach w Wenezueli, gdzie kilka dni wcześniej amerykańskie siły pojmały i aresztowały dyktatora Nicolasa Maduro.
Arcybiskup Bogoty w Kolumbii kardynał Luis Jose Rueda Aparicio wyjaśnił, że w dyskusji na temat Wenezueli dominowało wyrażone w niedzielę przez papieża zaniepokojenie tym, co dzieje się w tym kraju oraz nadzieja na pokój, dialog i suwerenność.
W trakcie konsystorza papież powiedział: - Chcemy być Kościołem, który nie patrzy tylko na siebie, ale jest misyjny, który patrzy dalej, na innych. Istotą Kościoła nie są ani kardynałowie, ani biskupi, ani duchowieństwo. Istotą jest głoszenie Ewangelii.
Dodał: - Nie możemy zamknąć się i mówić: wszystko już jest zrobione, skończone, róbcie, jak zawsze robiliśmy.
- Odczuwam potrzebę, by liczyć na was. To wy powołaliście tego sługę do tej misji
- mówił Leon XIV kardynałom.