"Sam fakt, że rosyjski minister został przyjęty przez prezydenta USA, jest ważną okolicznością"
- powiedział Pieskow i wskazał, że takie kontakty są ważne. Jednakże - zastrzegł - "na razie nie można mówić o jakimś pozytywnym zwrocie w relacjach dwustronnych".
Trump przyjął we wtorek Ławrowa w Białym Domu. Po spotkaniu nie było wspólnej konferencji prasowej; Biały Dom przekazał, że Trump ostrzegł przed próbami ingerencji Kremla w wybory prezydenckie w USA. Natomiast na konferencji prasowej w rosyjskiej ambasadzie w Waszyngtonie Ławrow zaprzeczył, że rozmawiał z Trumpem o ingerencji w wybory.
Podczas pierwszej od dwóch lat wizyty Ławrowa w Waszyngtonie z rosyjskim ministrem spotkał się także sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Szefowie dyplomacji rozmawiali m.in. o traktacie o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu (INF), Chinach, denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, konflikcie w Syrii i sytuacji na Ukrainie.