„W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5000 żołnierzy. Dziękuję za uwagę! Prezydent Donald J. Trump” - napisał późnym wieczorem czasu polskiego w czwartek na portalu Truth Social prezydent USA.
Decyzja ta spotykała się z przychylnym przyjęciem ze strony sojuszników z państw bałtyckich.
- Decyzja prezydenta Donalda Trumpa o wysłaniu dodatkowych 5 tys. żołnierzy amerykańskich do Polski jest postanowieniem o istotnym znaczeniu dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO – napisał dziś na portalu X prezydent Litwy Gitanas Nauseda.
„Silniejsza obecność Sojuszu w naszym regionie wzmacnia odstraszanie i przyczynia się do bezpieczeństwa państw bałtyckich i całej Europy”
– zaznaczył litewski przywódca.
Nauseda podkreślił też, że „ciągła obecność wojskowa USA na Litwie pozostaje kluczowa dla bezpieczeństwa naszego regionu”.
🇺🇸 President @realDonaldTrump’s decision to send an additional 5,000 US troops to Poland is a significant decision for the security of NATO’s eastern flank.
— Gitanas Nausėda (@GitanasNauseda) May 22, 2026
A stronger Allied presence in our region reinforces deterrence and contributes to the security of the Baltic States and…
Wcześniej w piątek podobny pogląd wyraził prezydent Łotwy Edgars Rinkeviczs.
„To wzmocni bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO. Jednocześnie Europa musi natychmiast i drastycznie zwiększyć własne zdolności obronne” – napisał szef państwa na platformie X.
I welcome President @realDonaldTrump’s decision to deploy an additional 5,000 US soldiers to Poland. This will strengthen the security of NATO’s eastern flank. At the same time, Europe must urgently step up its own defense capabilities.
— Edgars Rinkēvičs (@edgarsrinkevics) May 22, 2026
Minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna powiedział w piątek reporterom przed spotkaniem szefów dyplomacji państw NATO w szwedzkim Helsingborgu, że to USA decydują o liczbie amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Europie, ale „jasne jest, że Europa musi podjąć bardziej zdecydowane działania”.