Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Żaryn: Rosjanie szukają pretekstu do inwazji na Ukrainę

Rosja prowadzi działania, które mają wytworzyć pretekst dla inwazji przeciwko Ukrainie; pozwoli to Kremlowi uniknąć wizerunku agresora; najbliższe godziny i dni mogą być gorące - napisał w sobotę na Twitterze rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Autor:

Sytuacja na wschodzie Ukrainy jest napięta i w ocenie gen. Ołeksandra Pawluka, dowódcy Operacji Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy, w ciągu ostatnich trzech dni znacząco się pogorszyła. Pawluk przekazał, że według stanu na godz. 18 (godz. 17 czasu polskiego) wspierani przez Rosję separatyści w Donbasie naruszyli rozejm 98 razy. Od początku doby zginęło dwóch ukraińskich, a czterech zostało rannych.

Wydarzenia na Ukrainie na bieżąco śledzą polskie władze. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn napisał w sobotę wieczorem na Twitterze, że "Rosja prowadzi działania, które mają wytworzyć pretekst dla inwazji przeciwko Ukrainie". "Pozwoli to Kremlowi uniknąć wizerunku agresora. To typowe modus operandi w działaniach Moskwy przeciwko innym krajom. Najbliższe godziny i dni mogą być gorące" - przestrzegł Żaryn.

Ambasada USA w Warszawie ostrzegła natomiast w sobotę przed rosyjską dezinformacją. "Dezinformacja jest jedną z najważniejszych i najbardziej dalekosiężnych broni Kremla. Prawda rozbraja rosyjską broń dezinformacyjną" - napisano na Twitterze ambasady; do postu dołączono link kierujący do oświadczenia Departamentu Stanu USA w tej sprawie. Czytamy w nim m.in., że "Rosja zoperacjonalizowała koncepcję stałej wrogiej rywalizacji w sferze informacji poprzez rozwijanie ekosystemu dezinformacji i propagandy".

Wśród najczęstszych fałszywych narracji, używanych przez Rosję, Departament Stanu wskazał m.in. "obwinianie ofiary", czyli nazywanie Ukrainy "agresorem", twierdzenia, że "Zachód popycha Kijów do konfliktu", podczas gdy to Rosja gromadzi ogromne ilości wojsk i sprzętu ofensywnego przy granicy z Ukrainą. Wśród innych fałszywych tez rozpowszechnianych przez Kreml jest rzekome zagrożenie dla rosyjskiej i rosyjskojęzycznej ludności na Ukrainie.

W sobotę rosyjskie media państwowe opublikowały m.in. informację o złapaniu "ukraińskiego agenta, który przyznał się do spowodowania wybuchu samochodu naczelnika milicji ludowej w Doniecku".

Dzień wcześniej cytowana przez agencję Reutera rosyjska rządowa agencja TASS napisała, że według separatystów w pobliżu budynku administracji w centrum Doniecka wybuchł samochód. Inne media twierdziły, że było to auto naczelnika "milicji ludowej" samozwańczej i wspieranej przez Rosję tzw. Donieckiej Republiki Ludowej.

Kijów nazwał te działania "świadomą prowokacją bojowników". Centrum Komunikacji Strategicznych wskazało, że ładunek w pobliżu budynku administracji mógł podłożyć tylko ktoś, kto otrzymał taką wskazówkę od dowództwa wojsk, bo w mieście są zaostrzone środki bezpieczeństwa. Podkreślono, że Kijów wielokrotnie zaprzeczał temu, jakoby zamierzał atakować przeciwnika.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP, twitter.com

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane