Zełenski ocenił, że Rosja, która "jest organicznie niezdolna do normalnego funkcjonowania, napadając na Ukrainę, sama siebie postawiła w jednym szeregu z LNR i DNR" - ludowymi republikami na wschodzie Ukrainy. "Stała się ogromną, odizolowaną od całego świata zoną, gdzie panuje nędza, gdzie wszystko naznaczone jest przemocą i skąd ludzie starają się uciec, gdzie się tylko da" - zaznaczył.
Fundamentami istnienia Rosji są "przemoc, terror i uzbrojenie, którego mają pod dostatkiem, nie mając przy tym tego czegoś, co czyniłoby ludzi szczęśliwymi" - powiedział Zełenski.
"Wszędzie, dokąd wkracza Rosja, umierają marzenia"
- dodał. Podsumowując 17. dzień obrony Ukraińców przed rosyjską inwazją, powiedział: "walczymy o nasze prawo do bycia wolnym, o prawo, by żyć na swej własnej ziemi tak, jak uważamy za stosowne, a nie tak, jak ktoś chciałby za nas i wbrew naszej naturze, byśmy żyli" - oświadczył ukraiński lider w przesłaniu opublikowanym na Facebooku.