Sprawdź gdzie kupisz Gazetę Polską oraz Gazetę Polską Codziennie Lista miejsc »

Ukraińcy dzielnie bronią się przed najeźdźcą. W odwecie wróg morduje cywilów, w tym dzieci

Choć ukraińska armia toczy ambitną walkę z rosyjskim najeźdźcą, to wciąż wielkim problemem są ataki na cywilów. Wojska Putina nie wahają się uderzać w zwykłych ludzi, nie związanych z wojskiem. Porywają, mordują, strzelają do szpitali.

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

W ciągu minionej doby podczas obrony Mariupola, na południowym wschodzie Ukrainy, zniszczono dwa czołgi rosyjskie i łódź patrolową projektu 03160 Raptor - oświadczył w poniedziałek ukraiński pułk Azow biorący udział w walkach. Według komunikatu tego oddziału w starciach zabito 17 Rosjan.

Ukraińcy wciąż dzielnie bronią swojej ziemi. - Od początku rosyjskiej inwazji blisko 400 tys. obywateli Ukrainy powróciło do kraju, w większości są to mężczyźni - poinformował rzecznik ukraińskiej straży granicznej Andrij Demczenko, cytowany przez portal Hromadske.

Z kolei Pentagon uważa, że wojska rosyjskie nadal nie poczyniły znaczących postępów w swej ofensywie na Ukrainie i w coraz większym stopniu opierają się na ostrzałach miast z daleka, w niemal desperackiej próbie odzyskania impetu. Ta "desperacka próba" przybiera coraz bardziej agresywne formy. 

Kolejny porwany mer

Mer miejscowości Berysław w obwodzie chersońskim został uprowadzony przez rosyjskich okupantów – poinformowała na Facebooku w poniedziałek administracja obwodu chersońskiego na południu Ukrainy. Do porwania mera Ołeksandra Szapowałowa i jeszcze jednego działacza doszło w sobotę przed południem. „Już trzy doby są w niewoli” – podkreślono, dodając, że w niedzielę merowi pozwolono zatelefonować do rodziny. Miejsce przetrzymywania mera nie jest znane.

Administracja obwodu podkreśliła, że w regionie było więcej przypadków uprowadzenia przedstawicieli miejscowych władz i działaczy. „Wraz z władzami centralnymi robimy wszystko, by jeńcy jak najszybciej wrócili do domu” – zapewniono.

Rzeczniczka praw obywatelskich Ukrainy Ludmyła Denisowa oznajmiła w poniedziałek, że siły rosyjskie na szeroką skalę uprowadzają urzędników i mieszkańców na okupowanych przez siebie terenach Ukrainy.

Skala ludzkiego cierpienia przekracza najgorsze scenariusze

Od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji blisko 6,5 mln osób na Ukrainie zostało wewnętrznymi uchodźcami - poinformowała w poniedziałek Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM), powołując się na dane zebrane w dniach 9-16 marca. "Skala ludzkiego cierpienia i wymuszonych migracji spowodowanych wojną znacznie przekracza nasze najgorsze scenariusze" - powiedział dyrektor generalny IOM Antonio Vitorino.

Poinformował, że jego organizacja dostarcza pomoc tysiącom osób na Ukrainie, ale nie można dotrzeć do tych ludzi, którzy znaleźli się w strefie intensywnych działań wojennych.

Strzały do szpitali, medycy brani za zakładników

Rosjanie od początku inwazji ostrzelali 135 ukraińskich szpitali, zabijając przy tym sześciu lekarzy i raniąc 16 - poinformował w poniedziałek minister zdrowia Ukrainy Wiktor Laszko.

- Rosyjskie wojsko nadal atakuje placówki medyczne z pogwałceniem licznych konwencji międzynarodowych. Sześciu ukraińskich lekarzy zostało zabitych, a 16 jest rannych. Ostrzelano 135 szpitali, z których dziewięć zniszczono. Pod ostrzałem znalazły się również 43 karetki pogotowia

 – powiedział Laszko.

Zdaniem ministra zdarzają się przypadki, gdy rosyjscy żołnierze biorą jako zakładników ukraińskich pracowników medycznych. "Wczoraj miała miejsce przerażająca sytuacja. Ekipę pogotowia, towarzyszącą konwojowi humanitarnemu, wzięto jako zakładników. Na szczęście medycy są już bezpieczni na terytorium kontrolowanym przez Ukrainę" – mówił minister Laszko.

Morderstwa i rabunki

Rosyjskie wojska zamordowały już kilka osób w mieście Trościaniec w obwodzie sumskim, wykorzystują mieszkańców w charakterze "żywych tarcz", dokonują też rabunków - poinformowała w poniedziałek rzeczniczka praw obywatelskich Ukrainy Ludmyła Denisowa.

- Okupanci masowo plądrują sklepy i bankomaty, apteki w mieście opustoszały. Rosyjskie wojska okradają też prywatne mieszkania, zabierają ludziom samochody

- oświadczyła Denisowa. Przekazała również doniesienia, że Rosjanie zniszczyli w Trościańcu budynek szpitala, wiele prywatnych domów i bloków mieszkalnych oraz sklep.

"Działania rosyjskich żołnierzy wobec ludności cywilnej Ukrainy noszą znamiona ludobójstwa. (...) Wzywam Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża do podjęcia działań na rzecz uruchomienia w Ukrainie bezpiecznych korytarzy humanitarnych" - dodała Denisowa.

Trościaniec to 20-tysięczne miasteczko w obwodzie sumskim na północy Ukrainy, siedziba władz rejonu (powiatu). Znajduje się około 360 km na wschód od Kijowa i około 30 km w linii prostej od granicy z Rosją.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Ukraina #Rosja

mk