"To są kobiety, które mają wpływ na to, co można jeszcze zrobić" – powiedziała marszałek Witek o przewodniczących parlamentów państw UE, z którymi w środę odwiedzi województwo lubelskie i teren przy granicy polsko-ukraińskiej.
Podczas konferencji prasowej przed odlotem z Warszawy marszałek Sejmu zaznaczyła, że pomoc humanitarna nie będzie potrzebna przez chwilę i że świat musi mieć tego świadomość, że pomoc ta musi być systemowa.
📸Wypowiedź marszałek Sejmu @elzbietawitek dla mediów.
— Sejm RP🇵🇱 (@KancelariaSejmu) April 20, 2022
➡️Uczestniczki spotkania kobiet – przewodniczących parlamentów państw UE🇪🇺 udają się do Dorohuska, gdzie spotkają się z przedstawicielami @Straz_Graniczna oraz odwiedzą przejście graniczne z Ukrainą🇺🇦.
🇵🇱🇦🇹🇧🇪🇨🇾🇨🇿🇪🇸🇱🇹🇱🇻+🇺🇦🇪🇺 pic.twitter.com/W3RvVgO3GS
"Ona będzie potrzebna bardzo długo. Chodzi o to, żeby świat się nie przyzwyczaił do tego, że trwa wojna na Ukrainie i że ta pomoc humanitarna musi płynąć ciągle"
– zaznaczyła. "To nie może być zryw, taki zryw serca, który był od początku wojny, który obserwujemy od początku" – dodała.
Przekonywała, że to musi być "systemowa pomoc i wsparcie przez bardzo, bardzo długi czas. Chcemy rozmawiać również o tym, jak zapewnić pomoc psychologiczną, głównie dzieciom, bo one przeżywają straszną traumę" – poinformowała.
Według niej konferencje dotyczące zdrowia psychicznego dzieci wychodzących z takich właśnie traum będą organizowane także w Polsce.
Odniosła się też do planowanych rozmów o tym, co ma być organizowane po wojnie. "Trzeba stworzyć fundusz, który pomoże Ukrainie odbudować się z tych zgliszczy wojennych, bo widzimy, jak wyglądają miasta i wsie ukraińskie, są zrównywane z ziemią" – powiedziała.
📸Rozpoczęło się spotkanie kobiet – przewodniczących parlamentów państw UE🇪🇺 oraz gości specjalnych z Ukrainy i Parlamentu Europejskiego. W gmachu Sejmu uczestniczki spotkania powitała marszałek Sejmu @elzbietawitek. 🇵🇱🇦🇹🇧🇪🇨🇾🇨🇿🇪🇸🇱🇹🇱🇻+🇺🇦🇪🇺 pic.twitter.com/JHYDhyrzXI
— Sejm RP🇵🇱 (@KancelariaSejmu) April 19, 2022
Marszałek Witek oceniła, że jest to "walka Putina nie z Ukrainą jako państwem, organizmem, to jest wojna z całym narodem, to jest próba unicestwienia narodu".
"Mamy naprawy do czynienia z ludobójstwem"
– podkreśliła.
Podsumowując, stwierdziła, że jej zamiarem jest, aby "te panie, które są przewodniczącymi parlamentów, głównie krajów Europy zachodniej, czyli oddalonych od tej straszliwej wojny, żeby mogły to poczuć trochę bliżej, żeby się znalazły niedaleko granicy, żeby miały świadomość, że 100 km od nas toczy się okrutna wojna".
Dziś szefowe parlamentów spotkają się z przedstawicielami Straży Granicznej na przejściu granicznym w Dorohusku. Odwiedzą też punkt recepcyjny w Chełmie. Tam zaplanowane jest oświadczenie dla prasy.
Centrum Pomocy Humanitarnej - Punkt Recepcyjny „Lwowska” w Chełmie
Centrum powstało, aby odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie miejsc pobytu dla uchodźców. Dzięki życzliwości obecnego właściciela obiektu, powstało w ciągu zaledwie 6 dni w budynku po dawnym hipermarkecie.
W obiekcie dostępne są m.in. punkt medyczny, łazienki, jadalnia, strefy wypoczynku i snu oraz pokój zabaw dla dzieci. Jest to największy tego typu punkt w Polsce Wschodniej, który docelowo może pomieścić ok. 2,5 tysiąca osób.
Prace adaptacyjne i wyposażenie obiektu były możliwe m. in. dzięki środkom finansowym przekazanym przez Fundację PKO BP. Przy uruchomieniu punktu skorzystano z innowacyjnego rozwiązania architektonicznego, dedykowanego dla szpitali polowych autorstwa japońskiego architekta Shigeru Bana. Prace koncepcyjno-wykończeniowe prowadzone były m.in. przez studentów-wolontariuszy z Politechniki Lubelskiej i Politechniki Wrocławskiej.
Do tej pory chełmski samorząd na realizację zadań pomocowych otrzymał od Wojewody Lubelskiego ponad 2,1 mln zł. Miasto Chełm otrzymało również decyzję o zagwarantowaniu kolejnych środków z Funduszu Pomocy opiewających na ponad 2 mln zł.
Prowadzenie kompleksowej pomocy uchodźcom w Chełmie jest możliwe dzięki zaangażowaniu i wsparciu ze strony rządu, Spółek Skarbu Państwa oraz instytucji państwowych i organizacji pozarządowych. Z pomocy oferowanej przez Centrum Pomocy Humanitarnej skorzystało dotychczas blisko 10 tys. osób. Funkcjonowanie punktu opiera się przede wszystkim na żołnierzach WOT, wspartych przez pracowników miejskich podmiotów oraz wolontariuszy.
Po powrocie z Lubelszczyzny delegacja ma odwiedzić Centrum Pomocy Humanitarnej Ptak w podwarszawskim Nadarzynie.
Centrum Pomocy Humanitarnej PTAK to największy w Europie punkt pomocy uchodźcom
z Ukrainy, który powstał w Centrum Targowo-Kongresowym Ptak Warsaw Expo. Ośrodek dysponuje powierzchnią 150 000 metrów kwadratowych i jest zdolny do jednorazowego przyjęcia 20 000 potrzebujących. Centrum działa przy wsparciu i koordynacji Polskiego Rządu i Wojewody Mazowieckiego. Na miejscu uchodźcy otrzymują niezbędną pomoc medyczną, tymczasowy nocleg, wyżywienie, podstawowe artykuły higieniczne oraz pomoc psychologiczną. Przez pierwsze dni funkcjonowania Centrum przyjęło 25 000 uchodźców.
Od początku wojny w Ukrainie, polska Straż Graniczna wzmocniła obsadę przejść granicznych. Działają wszystkie przejścia graniczne, a ich przepustowość została zwiększona. Na wszystkich 8 przejściach granicznych z Ukrainą odbywa się ruch pieszy i samochodowy, dodatkowo osoby odprawiane są w dwóch przejściach kolejowych w tym jedno w Dorohusku.
Funkcjonariusze Straży Granicznej odprawiają podróżnych, prowadzą kontrole, potwierdzają tożsamość osób wjeżdżających do Polski, strzegą nienaruszalności tzw. „zielonej granicy” oraz udzielają informacji osobom uciekającym z Ukrainy przed wojną. Każdej osobie przybywającej z Ukrainy przekazywana jest także specjalna ulotka. Zawiera ona podstawową informację dla uchodźców w 4 językach: ukraińskim, polskim, rosyjskim i angielskim.
W Dorohusku od 24.02 zostało odprawionych na kierunku wjazdowym do Polski – 400 tys. podróżnych, w ostatnich dniach w tym przejściu odprawia się średnio ok. 3 tys. podróżnych. Pod względem liczby odprawianych osób na kierunku wjazdowym z Ukrainy do Polski jest to drugie co do wielkości przejście na odcinku granicy z Ukrainą.