- Po krótkich przygotowaniach najemnicy zostaną przeniesieni do Rosji dwoma samolotami Tu-134 (do 80 pasażerów) i Tu-154 (do 180 pasażerów) - ujawnia ukraiński wywiad. W dalszej kolejności najemnicy mają trafiać na Ukrainę, gdzie Rosja ciągle eskaluje zbrodnicze działania wojenne.
To jednak nie wszystko. Ukraiński wywiad poinformował również o tym, że w ciągu kilku ostatnich dni, do szeregów wojsk okupacyjnych dołączyło już kilka tysięcy syryjskich najemników.
W ciągu ostatnich dni Rosja zgromadziła już tysiące syryjskich najemników w szeregi wojsk okupacyjnych. W szczególności są to członkowie tzw. „Milicji Obrony Narodowej” oraz jednostek 5 Korpusu Syryjskich Sił Zbrojnych. Oczekuje się, że Syryjczycy użyją ciężkiej artylerii i broni snajperskiej przeciwko Ukrainie. Potwierdzono również informacje o przygotowaniu najemników Rosji z Libii do walki na Ukrainie.
Za ile sprzedali człowieczeństwo?
Aby zachęcić do wstąpienia w swoje szeregi, armia Putina zapewnia zagranicznych najemników o miesięcznym wynagrodzeniu. Pensja ma wynosić od 300 do 600 dolarów.
W odpowiedzi na ten ruch agresora, minister spraw zagranicznych Ukrainy - Dmytro Kułeba, postanowił ostrzec potencjalnych chętnych do walki przeciwko Ukrainie za pośrednictwem Twittera.
"Rosja prowadzi agresję na Ukrainę. Ostrzegam cudzoziemców, którzy mogą chcieć przyłączyć się do rosyjskich sił prowadzących inwazję - nie róbcie tego. Uruchomiliśmy już sprawy w sądach międzynarodowych. Nawet jeśli przeżyjecie, będziecie zbrodniarzami wojennymi. Nie jest to warte pieniędzy ani czegokolwiek innego"
- napisał Kułeba.
Russia is waging a war of aggression against Ukraine. I warn foreign nationals who might be agitated to join Russian invasion forces: don’t. We have already launched cases in international courts. Even if you survive, you will be a war criminal. Not worth money or anything else.
— Dmytro Kuleba (@DmytroKuleba) March 13, 2022