"Zagrożenie atakiem chemicznym przez Rosję jest realne" - powiedział prezydent USA Joe Biden przed wylotem do Brukseli. Prezydent odpowiedział w ten sposób na pytanie dziennikarza. Szef NATO Jens Stoltenberg skomentował zaś, że użycie broni chemicznej przez Putina będzie miało daleko idące konsekwencje.
Zapytany w drodze do śmigłowca Marine One przez dziennikarza CNN, na ile poważne jest ryzyko użycia przez Rosję broni chemicznej, Biden odparł: "myślę, że to realne zagrożenie", nie rozwijając swojej wypowiedzi.
Prezydent szerzej na ten temat wypowiedział się we wtorek, kiedy ocenił, że widzi "jasne znaki" wskazujące, że Rosja przygotowuje prowokacje z użyciem broni chemicznej, dodając że Putin może tego się dopuścić, bo jest "przyparty do ściany".
Do podobnych wieści odniósł się szef NATO, Jens Stoltenberg, który przekazał dziś, że ewentualne użycie broni chemicznej na Ukrainie będzie miało "daleko idące konsekwencje".