Ukraina tworzy "międzynarodowy" legion cudzoziemski dla ochotników z zagranicy - poinformował wczoraj ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski w nagraniu zamieszczonym na swojej stronie internetowej.
Legion będzie działać w ramach sił obrony terytorialnej. Zełenski powiedział, że są do niego zaproszeni ci, którzy chcą „przyłączyć się do oporu wobec rosyjskiego okupanta i obrony bezpieczeństwa światowego”.
"Będzie to kluczowy dowód waszego wsparcia dla naszego kraju"
- powiedział.
Dodał, że chętni mogą zgłaszać się do attaché ds. wojskowych ambasad Ukrainy w swoich krajach.
Okazuje się, że napłynęło już kilka tysięcy zgłoszeń.
Mamy już kilka tysięcy oświadczeń od cudzoziemców, którzy chcą przyłączyć się do oporu wobec rosyjskich okupantów i chronić światowe bezpieczeństwo przed reżimem Putina
– poinformowała Anna Malyar, wiceminister Obrony Ukrainy.
Brytyjska minister spraw zagranicznych Liz Truss pytana o tworzenie tych legionów, powiedziała wczoraj, że popiera Brytyjczyków, którzy chcieliby pojechać na Ukrainę i dołączyć tam do międzynarodowych sił zbrojnych walczących z siłami Rosji.
"Jest to walka o demokrację, a Ukraińcy walczą o wolność, nie tylko dla Ukrainy, ale dla całej Europy" - mówiła.
Rząd Wielkiej Brytanii kilka razy oznajmił, że brytyjskie wojska nie zostaną wysłane do bezpośredniej walki z Rosją, ale minister obrony Ben Wallace powiedział, że Ukraina otrzyma wsparcie w postaci sprzętu wojskowego, aby "walczyć na każdej ulicy z każdym sprzętem, jaki możemy im dostarczyć".