Źródła, na które powołują się media, podały, że przy próbie zajęcia lotniska w Hostomlu pod Kijowem zginęło co najmniej 42 rosyjskich żołnierzy wraz z dowódcą specjalnego oddziału szybkiego reagowania płk Konstantinem Ogniem, który miał doświadczenie w walkach w Czeczenii i Afganistanie.
Był to pododdział rosyjskiej Gwardii Narodowej z obwodu kemerowskiego na Syberii.
Ciała żołnierzy mają zostać przewiezione do obwodu kemerowskiego jeszcze w poniedziałek.
Ani w rosyjskim ministerstwie obrony, ani w Gwardii Narodowej nie odpowiedziano na pytania dziennikarzy w tej sprawie.
Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy, zdementował pogłoski, jakoby wojska rosyjskie okrążyły Kijów.
„Rosjanie mogą o tym tylko marzyć”
– powiedział Podolak.
„Kijów jest pod pełną kontrolą ukraińskich wojsk. Wjazd do miasta jest możliwy” – powiedział Podolak, przyznając jednocześnie, że na obrzeżach miasta toczyły się walki.