Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Fatalne morale w rosyjskiej armii. Żołnierz był tak sfrustrowany, że... przejechał dowódcę czołgiem

Rosyjski żołnierz miał wielki żal do pułkownika Jurija Miedwiediewa z powodu śmierci jego przyjaciół w nonsensownej wojnie na Ukrainie. Z tego powodu miał... przejechać go czołgiem. Dowódca przeżył, ale miał trafić do szpitala na Białorusi.

Autor:

Francuskie media przypominają nagranie, w którym dwóch żołnierzy rosyjskich na przechwyconej rozmowie narzeka na warunki panujące w trakcie inwazji, twierdząc, że wojna to jeden wielki nonsens. 

- Publikacja nagrania odbywa się w klimacie klęski dla rosyjskiej armii, która zmusiła żołnierza do przejechania czołgiem swojego dowódcy

- pisze vanityfair.fr. 

Żołnierz, o którym mowa, nie znosił pułkownika Jurija Miedwiediewa za śmierć jego przyjaciół. Do incydentu miało dojść wówczas, jak dwie grupy rosyjskich czołgów straciły połowę swoich sił w Makarowie. - Po odczekaniu odpowiedniego momentu podczas walki przejechał dowódcę czołgiem, raniąc go w nogi - relacjonuje jeden z ukraińskich dziennikarzy. 

Miedwiediew miał trafić do szpitala na Białorusi. Choć serwis vanityfair.fr uważa, że potwierdzenie informacji o ataku na własnego dowódcę będzie ze strony rosyjskiej armii niemożliwe (panuje tam "propaganda sukcesu" i nikt z Rosjan wprost o tym nie powie), to pewne jest, że Miedwiediew rzeczywiście trafił do szpitala, co miało potwierdzić nagranie zamieszczone na rosyjskim medium społecznościowym VK. 

Autor:

Źródło: vanityfair.fr

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane