Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen dotarła w piątek do Kijowa wraz z delegacją, w skład której weszli szef unijnej dyplomacji Josep Borrell, premier Słowacji Eduard Heger i grupa eurodeputowanych. Wśród tych ostatnich znalazł się reprezentant Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Ryszard Czarnecki, wybrany do PE z list Prawa i Sprawiedliwości.
- Nastroje polityków ukraińskich najlepiej oddaje apel pana ministra Kułeby, który przyjeżdżając do Kwatery Głównej NATO powiedział, że Ukraina potrzebuje tylko trzech rzeczy: broni, broni i broni. Oczywiście to pewne uproszczenie, bo sam dziś wysłuchałem próśb o pomoc humanitarną, zwłaszcza kierowaną na Ukrainę wschodnią - mówił w Telewizji Republika, łącząc się z Kijowa.
Tłumaczył, że Ukraińcy „potrzebują jasnych deklaracji „koniec z kupowaniem w Rosji””. - Pani przewodnicząca von der Leyen sama mówiła, że to potrwa pięć lat. Dosyć niesamowita sytuacja, gdy każe się tyle czekać walczącym Ukraińcom - dodał.
Kijów: spotkanie z Przewodniczacym Rady Najwyzszej Ukrainy Rusłanem Stefanczukiem @PAPinformacje @tvpolsat_info @PolsatNewsPL @wPolityce_pl @TVRepublikapl @OnetWiadomosci @TV_Trwam @wPolscepl @wrealu24_pl @DoRzeczy_pl @TygodnikWPROST @polskieradiopl @Radio__Plus @RadioZET_NEWS pic.twitter.com/Wbxau8XDAe
— Ryszard Czarnecki (@r_czarnecki) April 8, 2022
Pytany o perspektywę stworzenia układu gwarancji dla Ukrainy, mówił:
„po pierwsze, Ukraina musi się obronić. Takie plany trzeba już przygotowywać. Z Ukrainą przy stole rozrysowywać mapę drogową tego, co jest osiągalne. Zełenski mówił już o gwarantach neutralności i bezpieczeństwa Ukrainy. Wśród tych państw znalazła się Polska”.
- Wojna na Ukrainie jest efektem tego, że w swoim czasie Francja i Niemcy zgodziły się na okaleczony format normandzki. Nie było tam Polski, a więc jedynego sąsiada, członka Unii, który jednocześnie graniczy z Ukrainą i z Rosją. Długofalowo, bez udziału Polski, sytuacja będzie cały czas niestabilna. Te gwarancje, w takiej czy innej formie, są niezbędne. To wojna na wyniszczenie demograficzne i ekonomiczne Ukrainy - podkreślił Czarnecki.