To drugi przypadek, w którym podziemny tunel został wykorzystany do nielegalnego przekroczenia granicy łotewsko-białoruskiej. Przykryte mchem i zaroślami wejście odkryto w czwartek w odległości około 20 metrów od granicy, niedaleko Kapławy w południowo-wschodniej Łotwie.
Przy okazji zatrzymanych zostało 28 osób, które nielegalnie przekroczyły granicę. Wszyscy zostali zawróceni na Białoruś.
Tunnel found 20 meters from the border: another attempt to break through from Belarus
— NEXTA (@nexta_tv) August 21, 2026
Border guards discovered an underground tunnel in Latvia’s Krāslava municipality, with its entrance concealed under moss.
Twenty-eight people used it in an attempt to cross from Belarus into… pic.twitter.com/vcdEbg95IU
Pierwszy tunel na Łotwie został odkryty 10 sierpnia w rejonie Silene (kilkadziesiąt km od nowego miejsca). Wówczas zatrzymano 15 osób, które nielegalnie przekroczyło granicę. Po odkryciu tunelu minister spraw wewnętrznych Janis Dombrava zarządził przeszukanie odcinka przygranicznego, w tym przy wykorzystaniu georadarów. Wcześniej migranci przedostawali się na terytorium Łotwy, wykorzystując luki lub nieszczelności w barierze granicznej, bądź przeskakując przez nią.
Wzrasta presja migracyjna
W ostatnich tygodniach władze w Rydze informowały o nasilającej się presji migracyjnej, sterowanej przez reżim w Mińsku. W reakcji łotewski rząd poinformował 11 sierpnia o rozpoczęciu operacji „Wilkołak”. Jej celem jest powstrzymanie napływu migrantów z krajów trzecich, pochodzących głównie z krajów afrykańskich oraz Bliskiego Wschodu.
Straż graniczną wspiera policja i wojsko, a do nadzoru i monitoringu granicy wykorzystuje się większą liczbę dronów, śmigłowców oraz samolotów.
Od początku tego roku łotewscy funkcjonariusze udaremnili około 9,5 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy łotewsko-białoruskiej (w 2025 r. odnotowano około 12 tys. takich przypadków).