Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Kolejna udana akcja USA. Kubański samolot nie dotarł do Caracas

Siły amerykańskie udaremniły lądowanie samolotu rządu Kuby wysłanego do Wenezueli. Maszyna nie mogła zbliżyć się do portu lotniczego w Caracas z powodu krążącego nad Morzem Karaibskim drona.

Według Radia Marti charakter misji, z jaką samolot Ił-96 należący do kubańskiego rządu, wyruszył w czwartek rano do Wenezueli nie został ujawniony przez władze w Hawanie.

 

Komentatorzy spekulują, że na pokładzie maszyny mogli znajdować się funkcjonariusze służb bezpieczeństwa Kuby, wysłani w celu wsparcia reżimu kierowanego przez pełniącą obowiązki prezydenta Delcy Rodriguez, dotychczasową wiceprezydent Wenezueli.

Radio wykluczyło, aby samolot miał odebrać kubańskich medyków pracujących na terytorium Wenezueli, choć wielu z nich w mediach społecznościowych deklarowało chęć opuszczenia kraju po interwencji zbrojnej USA, w efekcie której pojmany został wenezuelski przywódca Nicolas Maduro. Wiadomość o szybkim powrocie na Kubę rządowego samolotu, który przybył w czwartkowe popołudnie, potwierdził też kubański portal 14ymedio.

„Przed lądowaniem w Wenezueli należący do władz Kuby samolot powstrzymała obecność amerykańskiego drona” - przekazał portal. Sprecyzował, że dron rozpoznawczy MQ-4C Trito przelatywał nad obszarem, gdzie znajdował się kubański samolot. Pilot Iła-96, jak odnotowano, następnie zmienił kurs.

„Ten nieuzbrojony dron wystartował z bazy lotniczej Jacksonville na Florydzie i przez wiele godzin przebywał nad Morzem Karaibskim” - napisał 14ymedio.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane