Prezydent Donald Trump powiedział w zeszłym miesiącu, że nakazał „blokadę” objętych sankcjami tankowców, wpływających i wypływających z Wenezueli. Przed sobotnią akcją USA i zatrzymaniem dyktatora Wenezueli Nicolasa Maduro, Trump wielokrotnie mówił o tym, że rząd Wenezueli wykorzystuje statki do przemytu narkotyków do USA.
W grudniu straż przybrzeżna USA próbowała wejść na pokład Belli 1 na Karaibach, gdy przypuszczano, że statek zmierza w kierunku Wenezueli. Straż miała nakaz przejęcia tankowca, oskarżanego o złamanie amerykańskich sankcji i transport irańskiej ropy. Jednak jednostka zmieniła kurs, nazwę na Marinera i zamalowała oznaczenia gujańskie, zastępując je rosyjską banderą. Obecnie Bella 1/Marinera zbliża się do Europy.
Tymczasem Rosja twierdzi, że „z niepokojem monitoruje” sytuację wokół tankowca, a teraz okazuje się, że chce eskortować statek. To jednoznaczne potwierdzenie rosyjskich wpływów w Wenezueli, o których wielokrotnie mówiono przy okazji operacji w Caracas zakończonej zatrzymaniem Maduro.
Inny tankowiec, tuż po udanej akcji USA w Caracas, zmienił kurs i ruszył... w kierunku Nigerii zamiast do Wenezueli.
Amerykanie gromadzą siły
Wczoraj Południowe Dowództwo Sił Zbrojnych USA opublikowało w mediach społecznościowych oświadczenie, że „jest nadal gotowe wspierać partnerów z agencji rządowych USA w działaniach wymierzonych w statki i podmioty objęte sankcjami”. „Nasze służby morskie są czujne, sprawne i gotowe (...). Kiedy nadejdzie wezwanie, będziemy na miejscu” - oznajmiło.
Stany Zjednoczone wysyłają do Wielkiej Brytanii śmigłowce szturmowe i samoloty transportowe, co może wskazywać na próbę przejęcia rosyjskich tankowców uciekających z wenezuelską ropą naftową
– poinformował portal TheWarZone. Według najnowszych informacji, do Wielkiej Brytanii dotarło już m.in. co najmniej 10 samolotów transportowych C-17 Globemaster III, dwa śmigłowce szturmowe AC-130J Ghostrider oraz samolot turbośmigłowy CASA CN-235 wykorzystywany przez Siły Powietrzne USA w operacjach specjalnych.