- Potwierdzamy naszą solidarność z Kara-Murzą i wszystkimi odważnymi orędownikami lepszej przyszłości w Rosji, którzy są niesprawiedliwie przetrzymywani (w areszcie) - w tym Aleksiejem Nawalnym, Ilją Jaszynem i wieloma innymi. Te osoby służą swojemu krajowi i współobywatelom, ponosząc wielkie osobiste koszty, a także odważnie występując w obronie praw człowieka i podstawowych wolności
- podkreślił amerykański resort dyplomacji.
Skazanie Kara-Murzy to oznaka słabości, a nie siły Kremla. Władze w Moskwie próbują w ten sposób uciszyć dysydentów - oceniła ambasador Stanów Zjednoczonych w Rosji Lynne Tracy, cytowana przez stację CNN.
"Kara-Murza wraz z mnóstwem innych Rosjan wierzy w Rosję, w której respektowane są podstawowe wolności. Wciąż będziemy podzielać tę nadzieję i pracować na rzecz takich (zmian)" - zadeklarowała dyplomatka.
- Jest to kolejny zastraszający przykład represji wobec społeczeństwa obywatelskiego. (...) Rzekome "przestępstwa", za które był sądzony Kara-Murza, to w rzeczywistości akty wyjątkowej odwagi. Uznajemy (Kara-Murzę) za więźnia sumienia, ponieważ skazano go wyłącznie za przekonania polityczne. (Opozycjonista) powinien zostać natychmiast i bezwarunkowo zwolniony
- czytamy w opublikowanym na Twitterze oświadczeniu Amnesty International, międzynarodowej organizacji broniącej praw człowieka (https://twitter.com/amnesty).
"Nikt nie może być pozbawiany wolności za korzystanie z (przysługujących mu) praw człowieka. Wzywam rosyjskie władze do niezwłocznego uwolnienia (Kara-Murzy). (...) Ten wyrok to kolejny cios dla rządów prawa i społeczeństwa obywatelskiego w Rosji" - oznajmił Wysoki Komisarz ds. Praw Człowieka ONZ Volker Tuerk, cytowany przez brytyjską stację Sky News.
Opozycjonista, aresztowany w kwietniu 2022 roku, był też objęty odrębnymi sprawami karnymi dotyczącymi rozpowszechniania "nieprawdziwych informacji" na temat armii rosyjskiej oraz uczestniczenia w działalności organizacji uznanych za "niepożądane". Formalnie wyrok, który zapadł w poniedziałek dotyczy wszystkich tych oskarżeń: sąd połączył kary 18 lat za rzekomą zdradę stanu, siedmiu lat za "fake newsy" o działaniach armii i trzech lat za udział w "organizacjach niepożądanych", zasądzając w sumie 25 lat pozbawienia wolności - podał niezależny rosyjski portal Mediazona.
Po ogłoszeniu wyroku Kara-Murza, który na sali sądowej przetrzymywany był w szklanym boksie, z kajdankami na rękach, skomentował go słowami: "przekażcie wszystkim, że Rosja będzie wolna" - powiadomił portal Avtozak LIVE.
Kara-Murza współpracował z jednym z liderów opozycji w Rosji, a wcześniej wicepremierem Borysem Niemcowem, zastrzelonym w 2015 roku w pobliżu Kremla. Przeżył dwie próby otrucia.
Po rozpoczęciu przez Rosję inwazji na Ukrainę Kara-Murza wraz z innymi opozycjonistami utworzył Antywojenny Komitet Rosji. Aktywiści wzywali społeczność międzynarodową do uznania władz na Kremlu, które wydały rozkaz ataku na Ukrainę, za "zbrodniarzy wojennych winnych złamania prawa międzynarodowego".
W październiku ubiegłego roku opozycjonista otrzymał nagrodę im. Vaclava Havla, przyznawaną przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy obrońcom praw człowieka.