Do wypadku doszło podczas rejsu ze stolicy Gujany, Georgetown, do miejscowości Port Kaituma. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn prom MV Barima przewrócił się w nocy z soboty na niedzielę.
Informację o katastrofie przekazały lokalne władze. Premier Gujany Mark Phillips poinformował, że wśród 53 uratowanych znajdują się zarówno pasażerowie, jak i członkowie załogi.
Alarm i natychmiastowa akcja ratunkowa
Jak przekazał minister prac publicznych Juan Edghill, sygnał alarmowy dotarł do służb w sobotę około godz. 23 czasu lokalnego. Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową z udziałem państwowych i prywatnych jednostek.
Według lokalnych mediów tonący prom udało się zlokalizować dzięki flarom wystrzelonym przez załogę. Ich światło dostrzegła załoga samolotu wysłanego przez prywatną firmę lotniczą Roraima Airways, która pomogła ustalić dokładne położenie jednostki.
W poszukiwaniach uczestniczy wojsko
W działania ratunkowe zaangażowano siły zbrojne Gujany, straż przybrzeżną oraz prywatne jednostki pływające. Poszukiwania pozostałych osób nadal trwają.
Jak podają miejscowe władze, prom był wyposażony w 250 kamizelek ratunkowych oraz sześć łodzi ratunkowych. Na razie nie podano, co było przyczyną przewrócenia się jednostki ani ilu pasażerów wciąż uznawanych jest za zaginionych.