Kiedy kolejny włoski samolot wojskowy z ewakuowanymi Afgańczykami odlatywał w czwartek z Kabulu, na lotnisku rozległy się strzały - podały media za źródłami wywiadu.
Okazało się, że siły afgańskie strzelały w powietrze z karabinu maszynowego, by rozproszyć nacierający na bramę tłum.
Przed lotniskiem w Kabulu mimo zamkniętych bram stoją tłumy ludzi, chcących wydostać się z Afganistanu po dojściu talibów do władzy.
Obecna na pokładzie odlatującego samolotu z 98 Afgańczykami włoska dziennikarka telewizyjna Simona Vasta wyjaśniła, że wybuchła tam wśród nich panika.
- Początkowo pomyśleliśmy o ataku
- dodała Włoszka, cytowana przez Ansę.
BREAKING: Reuters reports an Italian defence source says shots were fired at an Italian military plane that was flying out of Kabul.
— Sky News (@SkyNews) August 26, 2021
Latest: https://t.co/OpmIfgRscy pic.twitter.com/Xbld0vmwos
Jak wyjaśniła, gdy usłyszano strzały, pilot maszyny wykonał specjalny manewr.
Sytuacja w samolocie według jej relacji była trudna, bo posadzono na podłodze wiele osób, by zmieściło się ich tam jak najwięcej.
Wcześniej w czwartek na rzymskim lotnisku wylądował wojskowy samolot z 200 ewakuowanymi Afgańczykami, głównie współpracownikami włoskiej ambasady i kontyngentu oraz aktywistów z rodzinami.
Do tej pory przybyło ich do Włoch około 3 tysięcy.