W poniedziałek Centralne Dowództwo USA poinformowało, że w operacji wojskowej przeciwko Iranowi zginęło sześciu amerykańskich żołnierzy. Tożsamość ofiar jest tajna i nieujawniana przez 24 godziny po powiadomieniu rodzin ofiar.
W poniedziałek wieczorem dwa drony zaatakowały ambasadę USA w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej. Według wstępnych szacunków budynek odniósł niewielkie szkody materialne, a także wybuchł niewielki pożar.
⚠️ Important
— Open News© (@OpenNewNews) March 3, 2026
Exclusive visuals: Huge plumes of smoke rising from the US Embassy in Riyadh, Saudi Arabia https://t.co/ivYO0gHBNP pic.twitter.com/T9kvF8WUOM
Prezydent Trump powiedział NewsNation, że odwet wkrótce zostanie ujawniony. Dodał też, że nie sądzi, by wysłanie sił lądowych do Iranu było konieczne. Wcześniej tego dnia nie wykluczył skierowania tego rodzaju wojsk „jeśli będzie to konieczne”.
Jak poinformowało saudyjskie ministerstwo obrony, dwa drony uderzyły w ambasadę USA w Rijadzie. Na terenie ambasady wybuchł niewielki pożar. Nie ma informacji o ofiarach.
Wcześniej CNN podała, że ambasada USA w Kuwejcie została dwukrotnie trafiona podczas irańskiego bombardowania tego kraju w niedzielę i poniedziałek. W obawie o bezpieczeństwo personelu ewakuowano ambasadę USA w Jordanii.