Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Iran zapowiada hekatombę w krajach Zatoki Perskiej. Miliony osób zostaną pozbawione wody

Teheran zapowiedział, że w przypadku eskalacji działań wojennych, jest gotowy zniszczyć instalacje odsalania wody w regionie. Grozi to humanitarną hekatombą na Bliskim Wschodzie, a kryzys ten może trwać miesiącami. Instalacje odsalające zapewniają ok. 70 proc. zapasów wody pitnej w krajach Zatoki Perskiej.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google. Zaznacz krzyżyk

Prezydent USA Donald Trump zagroził w sobotę wieczorem zniszczeniem irańskich elektrowni, jeśli Teheran nie odblokuje cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin. Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf zapowiedział następnie, że krytyczna infrastruktura w całym regionie, w tym obiekty energetyczne i odsalarnie, stanie się „legalnym celem” odwetu.

Zagrożenie dla instalacji odsalania ma kluczowe znaczenie, ponieważ państwa Zatoki mają jedne z najmniejszych zasobów wody na świecie. Bez tej technologii ok. 100 mln mieszkańców regionu nie miałoby regularnego dostępu do wody pitnej.

Zależność poszczególnych państw Rady Współpracy Zatoki (GCC) od odsalania jest bardzo wysoka: w Katarze sięga ok. 99 proc. zapotrzebowania na wodę pitną, w Kuwejcie i Bahrajnie ok. 90 proc., w Omanie 86 proc., a w Arabii Saudyjskiej ok. 70 proc. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA) udział ten wynosi ok. 42 proc.

Wkrótce po rozpoczęciu bombardowań Iranu przez USA i Izrael 28 lutego – oraz irańskich ataków odwetowych na cele w krajach Zatoki – odnotowano pierwsze ataki na infrastrukturę wodną. Iran oskarżył USA o uderzenie 7 marca w zakład na wyspie Keszm, co zakłóciło dostawy wody do 30 wiosek. Dzień później Bahrajn poinformował o uszkodzeniu instalacji odsalania po ataku drona. Niewielkie uszkodzenia infrastruktury wodnej zgłaszały także Kuwejt i ZEA.

Bliskiemu Wschodowi grozi kryzys humanitarny?

W regionie działa ponad 400 instalacji odsalania, z czego większość znajduje się nad Zatoką Perską. Ponad 90 proc. produkcji wody odsalanej pochodzi jednak z zaledwie 56 zakładów. Taka koncentracja, a także ich bliskość wobec Iranu sprawiają, że infrastruktura odsalania jest szczególnie narażona na skutki eskalacji ataków rakietowych i dronowych.

Atlantic Council ostrzegł, że systematyczne uderzenia w instalacje odsalania mogą doprowadzić do kryzysu humanitarnego i gospodarczego na dużą skalę. Ze względu na powiązanie tych zakładów z sieciami energetycznymi ich uszkodzenie może wywołać rozległe awarie zasilania w miastach – podkreślają eksperci. Z kolei raport CIA z 2010 r. podawał, że zniszczenie kluczowej infrastruktury mogłoby pozbawić kraje GCC większości wody pitnej w ciągu kilku dni, a kryzys mógłby trwać miesiącami. Brak wody uderzyłby także w produkcję żywności, sektor hotelowy i przemysł.

Od 2006 r. państwa Zatoki zainwestowały ponad 53 mld dolarów w rozwój infrastruktury odsalania – podała w marcu agencja Anatolia. Równolegle przygotowały plany ochrony instalacji, obejmujące sieci rurociągów, duże zbiorniki magazynowe oraz zabezpieczenia ujęć wody. Najlepsze zabezpieczenia infrastruktury mają Arabia Saudyjska i ZEA, podczas gdy Bahrajn, Katar i Kuwejt dysponują minimalnymi rezerwami. W ZEA zapasy wody wystarczają na ok. 45 dni.

Odsalanie wody stało się fundamentem rozwoju państw Zatoki, umożliwiając budowę nowoczesnych miast i gospodarek w warunkach skrajnego niedoboru wody słodkiej. Eksperci zaznaczają jednak, że do najpilniejszych potrzeb należą obecnie inwestycje w systemy antydronowe oraz decentralizacja produkcji wody poprzez rozwój mniejszych instalacji zasilanych energią odnawialną.

Izrael uderzył bez precedensu

Izraelska armia rozpoczęła w nocy z niedzieli na poniedziałek „szeroką falę uderzeń” na cele w Teheranie. Media donoszą o „bezprecedensowych” eksplozjach w stolicy. W reakcji na eskalację konfliktu główne indeksy giełdowe w Azji zanotowały ostre spadki na otwarcie.

Komunikat IDF o celowaniu w „infrastrukturę terrorystyczną reżimu” nastąpił krótko po relacjach agencji Fars o „straszliwych odgłosach eksplozji” w pięciu dzielnicach Teheranu. Korespondenci telewizji Al Dżazira z kolei przekazali, że skala i siła wybuchów w stolicy Iranu są „bezprecedensowe”, zwłaszcza we wschodniej części miasta. Liczba ewentualnych ofiar i skala zniszczeń nie jest znana.

Celem wspólnych uderzeń USA i Izraela na Iran stała się także stacja nadawcza w Bandar Abbas, gdzie odnotowano co najmniej jedną ofiarę śmiertelną.

Tej nocy ogień objął niemal cały region. Wcześniej resort obrony Arabii Saudyjskiej potwierdził strącenie pocisku balistycznego nad Rijadem, a systemy przeciwpowietrzne w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zneutralizowały zagrożenie nad Abu Zabi. Również Bahrajn i Kuwejt ogłosiły alarmy rakietowe w związku z nadlatującym ostrzałem z Iranu, choć nie jest jasne, czy salwy te spowodowały bezpośrednie szkody.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej