Przywódca Ciudadanos, która w niedzielnych wyborach zdobyła zaledwie 10 mandatów, czyli o 47 mniej niż w poprzedniej kadencji w 350-osobowym Kongresie Deputowanych, wziął na siebie "pełną odpowiedzialność za porażkę".
Po zakończeniu porannego spotkania z władzami partii Rivera wyraził też nadzieję, że ugrupowanie to "powróci na drogę sukcesów".