- Ewakuacji Bordeaux nie ma na agendzie. Ogień jest bardziej na południe. Znajduje się nadal na obrzeżach metropolii, ale nie idzie naprzód na odcinku zachodnim - powiedział mer. Zapewnił, że władze są „gotowe na wszelkie scenariusze”, ale dodał, że „straszenie mieszkańców, jeśli dzisiaj nie ma tego scenariusza na agendzie, niczemu nie służy”.
Wyjaśnił, że pożar sytuuje się „około 25-30 km” od Bordeaux i 15 km od metropolii na wysokości gminy Martignas-sur-Jalle. Metropolia Bordeaux to jednostka administracyjna obejmująca to miasto, dziewiąte co do wielkości we Francji, i okoliczne gminy. Ogółem ewakuacje w ostatnich dniach dotyczyły łącznie 220 tys. osób. Ewakuowani trafiają m.in. do Bordeaux.
Martignas-sur-Jalle, które wymienił mer, sąsiaduje z lotniskiem Bordeaux. Port lotniczy działa w niedzielę bez zakłóceń.
Wobec dalszego rozwijania się pożaru szefowa francuskiej prefektury Żyrondy, Sophie Brocas zarządziła ewakuację w gminie Marcheprime oraz w pewnych dzielnicach w gminie Cestas.
W wywiadzie dla tygodnika „La Tribune Dimanche”, który ukaże się w niedzielę, Nunez powiedział, że walka z pożarem w Żyrondzie „będzie trwała długo”. Wcześniej ocenił, że skala ewakuacji jest prawdopodobnie największą taką operacją we Francji poza okresami konfliktów.
🔥Surrounded by flames...
— ⚡️🌎 World News 🌐⚡️ (@ferozwala) July 26, 2026
📍A chilling immersion with the firefighters of #LePorge facing the massive fire in the #Gironde region. https://t.co/eDMWdA2wmr pic.twitter.com/qegM9bWhM7#France
🔥The toll is devastating: Thousands of Hectares reduced to ashes & a blaze still out of…
Z pożarem walczy 750 strażaków, wspieranych przez 18 samolotów gaśniczych i śmigłowce. Na pomoc przybyło kolejnych 500 żołnierzy, którzy dołączyli do wcześniej skierowanej tam również 500-osobowej grupy.
Mimo skali pożaru, nie spowodował on ofiar śmiertelnych, natomiast 54 strażaków jest rannych.
Dziennik „Le Parisien” podał w sobotę wieczorem, że choć pożar wciąż jest groźny i nie został opanowany, to nie jest obecnie uznawany za pożar konwekcyjny, tj. taki, który sam się napędza i zmienia kierunek.
🚒🔥Firefighters are struggling to contain #wildfires in south-west #France as strong winds push flames towards the city of #Bordeaux, with one official saying they "are far from having the fire under control."https://t.co/bQEN7EuWEX
— ⚡️🌎 World News 🌐⚡️ (@ferozwala) July 26, 2026
📌More than 250,000 people in France & Spain… pic.twitter.com/d4FxxXEee8
Hiszpania: stan wyjątkowy w Toledo
Z powodu licznych pożarów lasów i łąk rząd Hiszpanii rozszerzył w sobotę stan wyjątkowy na położoną na południe od Madrytu prowincję Toledo. Dotychczas obowiązywał we wspólnocie autonomicznej Madrytu oraz w prowincji Avila.
Minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska wyjaśnił, że w następstwie ogłoszenia stanu wyjątkowego dowództwo operacyjne przejął w prowincji Toledo szef wojskowej jednostki ratunkowej, tzw. UME.
🇪🇸 #Spain #Madrid #MadridFire #MadridWildfire #Fire #Europe: The incredible images left by the devastating wildfires ravaging Spain: from Madrid to Ávila: Madrid, under fire; This is how the devastating fires look from the air
— 🌐World News 24 🌍🌎🌏 (@DailyWorld24) July 25, 2026
The wildfires raging in Madrid and Ávila have… pic.twitter.com/ij6dkrHFwT
W sobotę późnym wieczorem Grande-Marlaska poinformował, że w związku z pożarami lasów i łąk sytuacja w regionie Madrytu i Avili „jest bardzo trudna”. Dodał, że ogień przesuwa się w sposób niekontrolowany, często zmieniając kierunek wraz z wiatrem.
W niedzielę po południu premier Hiszpanii Pedro Sanchez przekazał dobre informacje. - Przed nami z pewnością trudne godziny, ale informacje, które otrzymaliśmy, wskazują, że noc była bardzo pomyślna pod względem rozwoju pożaru, jego opanowania i działań gaśniczych - powiedział Sanchez w rozmowie z dziennikarzami podczas wizyty w dotkniętym pożarem prowincji Avila. - Zobaczymy, jak potoczy się dzień - dodał.
🇪🇸 Massive forest fire in the Madrid Region, Spain pic.twitter.com/tZ5kMFWcao
— The Spot (@Spotnewsth) July 26, 2026
Jak przekazało hiszpańskie MSW, do gaszenia pożarów przyłączyły się Portugalia, Grecja i Włochy, wysyłając na miejsce łącznie 176 funkcjonariuszy, 41 pojazdów i cztery samoloty.
W sobotę w związku z pożarami ewakuowano lub nakazano pozostanie w domach około 115 tys. osób. Około 100 tys. z nich to mieszkańcy Wspólnoty Madrytu oraz prowincji Avila i Toledo, natomiast pozostałe 15 tys. to mieszkańcy prowincji Castellon. Pożary strawiły obszar o powierzchni ponad 45 tys. hektarów - podał dziennik „El Mundo”.
Z kolei dziennik „El Pais” poinformował, że w wyniku pożarów w niedzielę zamknięto co najmniej 37 odcinków dróg we Wspólnocie Madrytu oraz w prowincjach Avila, Toledo, Castellon, Guadalajara, Huelva i Teruel.
Pożary we Francji i Hiszpanii
We Francji najtrudniejsza sytuacja panuje w departamencie Żyronda, gdzie pożar objął ponad 40 tys. hektarów. Od początku roku ogień zniszczył w kraju około 98 tys. hektarów – najwięcej od rozpoczęcia prowadzenia statystyk. Ewakuowano około 200 tys. osób, głównie z okolic Bordeaux, do którego pożar się zbliżył. Strażacy, wspierani przez wojsko, walczą z ogniem, tworząc pasy przeciwpożarowe i wykorzystując specjalistyczny sprzęt.
Jeśli chodzi o Hiszpanię to największe pożary występują we Wspólnocie Madrytu i prowincji Ávila. Od początku roku spłonęło tam ponad 131 tys. hektarów, a około 63 tys. osób ewakuowano lub objęto nakazem pozostania w domach. Dym dotarł do Madrytu, a zagrożony był także kompleks NASA w Robledo de Chavela, z którego ewakuowano około 90 pracowników. Hiszpanię wspierają europejskie państwa, w tym Polska, która wysłała 105 strażaków.