W Belgii oburzenie i odsunięcie się wiceszefa policji federalnej po tym jak media ujawniły nagranie pokazujące brutalność funkcjonariuszy i wykonywanie nazistowskich gestów podczas interwencji na lotnisku Charleroi w 2018 r. Sprawa dotyczy obywatela Słowacji Józefa Chovaneca, który jak opisują belgijskie media dwa lata temu został zatrzymany na lotnisku Charleroi, ponieważ odmówił okazania biletu i "zachowywał się niewłaściwie". Podduszany podczas interwencji przez kilkanaście minut Słowak zmarł kilka dni później w wyniku zatrzymania akcji serca.
Ujawnione wczoraj nagranie z kamery przemysłowej początkowo pokazuje jak mężczyzna znajduje się sam w celi, a następie zaczyna uderzać głową w ścianę. Z filmu nie wynika co spowodowało takie zachowanie, ale po kilkunastu sekundach Chovanec jest zakrwawiony, podobnie jak ściana.
38-letni nietrzeźwy Słowak zmarł po tym kiedy belgijscy policjanci przez 16 minut przyduszali mu klatkę piersiową. Kamera zarejestrowała jak policjantka w tym czasie udawała Hitlera robiąc wąsik z palców i hajlowała. Ale cóż warte jest białe życie? https://t.co/wVk0qli3t9
— Cezary „Trotyl” Gmyz #AnnoDomini2020 (@cezarygmyz) August 21, 2020
Aby powstrzymać go od dalszego okaleczania się do akcji wkraczają funkcjonariusze federalnej policji lotniczej siłą zmuszając go do położenia się na łóżku i ograniczając mężczyźnie ruchy. Jeden z oficerów siedzi na Słowaku przez dłuższy czas. W tym czasie - jak widać na nagraniu - jedna z policjantek podnosi do góry rękę w nazistowskim pozdrowieniu i przykłada dwa pace pod nos, by symulować hitlerowski wąsik. W dalszej części nagrania policjanci próbują reanimować 38-latka.
A distressing video of police brutality at Charleroi airport in Belgium from 2018 has just surfaced. Police sat on Slovak Jozef Chovanec for 16 minutes. One officer even performed a Nazi salute.
— Khaled Diab (@DiabolicalIdea) August 20, 2020
Chovanec later died in hospital.
Disgraceful.#Hitlergroetpic.twitter.com/WCptiaNkWL
Minister sprawiedliwości belgijskiego rządu federalnego Koen Geens określił nagranie jako "szokujące", a zachowanie policji jako nieodpowiednie.
W czwartek wieczorem odpowiedzialny za jednostki lotnicze wiceszef policji federalnej Andre Desenfants ogłosił, że opuszcza swoje stanowisko. Jak tłumaczył cytowany prze publicznego nadawcę VRT była to jego osobista decyzja, mimo że sam nie popełnił błędu w tej sprawie. Desenfants zaznaczył, że nie zrezygnował, ale tymczasowo opuścił stanowisko do czasu przeprowadzenia śledztwa. Wiceszef policji dodał, że sprawa dotknęła go osobiście dlatego poprosił komisarza generalnego o zastąpienie go na niezbędny czas.
38-letni mężczyzna, wobec którego podejmowano interwencję, zmarł kilka dni później w wyniku zatrzymania akcji serca. Prokuratura w Charleroi poinformowała, że śledztwo w tej sprawie wkrótce zostanie zakończone. Dotychczas w sprawie śmierci Chovanca nie odbyła się ani jedna manifestacja, nikt też nie niszczył pomników.