Sobotnie posiedzenie Rady ds. Bezpieczeństwa Narodowego (KYSEA), któremu przewodniczył premier, zwołano po dotarciu w czwartek na Lesbos ok. 650 migrantów - największej partii od czasu apogeum migracyjnego kryzysu na początku 2016 roku. W przepełnionym obozie Moria na wyspie, przeznaczonym dla 3 tys. ludzi, przebywa ponad 10 200.
Rzecznik rządu Stelios Pecas powiedział, że stopniowo rosnący w ostatnich miesiącach napływ migrantów doprowadził do konieczności zastosowania "nowego, zdecydowanego podejścia".
Oprócz przeniesienia obozów na ląd stały, przeprowadzka dotyczy 116 młodocianych i dzieci bez dozoru, którzy mają zostać odesłani do rodzin w krajach UE oraz 250 innych nieletnich.
Granice Grecji mają być patrolowane z pomocą unijnej agencji FRONTEX i NATO.
KYSEA postanowiła również uruchomić zintegrowany system kontroli morza, którego nie wdrożył poprzedni rząd. System ten kosztował 50 mln euro.
Na Morzu Egejskim straż przybrzeżna dostanie 10 nowych motorówek, aby ułatwić jej ściganie jednostek szmuglujących migrantów.
Latem napływ migrantów wzrasta, są to głównie Afgańczycy, a przemyt ludzi na przestrzeni trzech ostatnich lat osiągnął swój szczyt w sierpniu.